niedziela, 26 września 2010

Wcisnął się bez kolejki:)

Tak, tak bez baczenia na inne projekty wepchnął się i już.
Ale jest usprawiedliwiony, bo znalazł się na drutach w wyniku wielkiej potrzeby. Marzłam okrutnie i takiego COSIA właśnie potrzebowałam.












Praktyczny z kieszonkami i wielkim "kapturogolfem". Znalazłam ten ocieplacz na Ravelry. Tam również do kupienia jest opis wykonania, genialny zresztą, prosty i dokładny.

Przy ostatnim sweterku z kieszeniami, przyszywanie ich zabrało mi najwięcej czasu. Dlatego, żeby tego uniknąć, tym razem kieszenie wrabiałam (według opisu robi się je osobno). Poniżej fotka - wskazówka:)






Robiłam go z mieszanki wełny, moheru i nylonu. Nie chciałam tracić czasu na szukanie włóczki, brałam co było pod ręką i pasowało mi kolorystycznie. Lubię szary za jego uniwersalność. Przy okazji wyznam, że choć zachwycam się swterkami w misterne wzory, z doświadczenia wiem, że nosić ich nie będę. Wybieram proste wzory i w ogóle mnie nie nudzi dzierganie prawo-lewo. Najchętniej robię raglany, czy to od góry, czy od dołu. Wtedy jadę samymi prawymi oczkami i nie muszę zszywać:) Same plusy!!!

Ten pulower dziergałam na drutach 5,5mm i 6mm. Zużyłam prawie siedem motków włóczki, która okazała się całkiem miła, nie gryzie, a lekki włosek mi nie przeszkadza i co najwazniejsze - grzeje:)





Do miłego:)

24 komentarze:

Małgosia pisze...

piękny, świetnie wyglądasz!!! Gdyby nie fakt ze mam pozaczynaną cała masę robótek, już robiłabym próbkę... ehh

anust pisze...

Genialny w swej prostocie, do mnie tez przemawiaja najbardziej takie rzeczy bez przesadyzmu, nie mogłam sie oderwac od zdjęć:))

Anonimowy pisze...

Świetny sweterek ! Super Ci w nim ! Elżbieta.

MaBa pisze...

Takiego COSIA to się chce mieć w szafie:) Śliczny, uniwersalny i bardzo fajna włóczka.
Pozdrawiam

pimposhka pisze...

SUper ja tez go mam na oku, ale w glowie mam juz kilka modyfikacji, w szczegolnosci nieco inny kapturogolf (pardziej kapturo niz golf) :) POluje wlasnie na odpowiednia wloczke do niego :) Tez mi sie marzy taki ocieplacz.

  Gazela pisze...

Bardzo urocze to wdzianko! Również gustuję w prostych wzorach :-) Przypuszczam, że wkrótce zacznie się przydawać, bo ocieplenie widoczne na dworze, jest raczej chwilowe :-)

effcia pisze...

fantastyczne wdzianko!!!!!! chcę takie już teraz natychmiast!!!

Renia pisze...

Bardzo ładnie Ci w sweterku :) Buzia uśmiechnięta - slicznie. Pozdrawiam. Renia

Brahdelt pisze...

Już podziwiałam na Ravelry, wygląda na bardzo wygodny model! *^v^*

Fiubzdziu pisze...

Widziałam już tego Cosia na ravelry. Wygląda na super wygodnego i praktycznego. Szczególnie urzekł mnie ten komino-kaptur. Szalenie mi się w nim podobasz!
Czy mogłabyś przybliżyć jak zrobić wrabiane kieszenie? Na razie robiłam tylko te przyszywane i nie do końca to do mnie przemawia...

Zulka pisze...

Ten kapturogolf jest fantastyczny! Świetny pomysł na skuteczne otulenie szyi i głowy.

tkaitka pisze...

No i patrz, jaki przebojowy - bez kolejki!
Ależ Ci musi być w nim milutko!

fanaberiapraga pisze...

Fantastyczny.Ja też chcę! Ale chyba w drugim życiu.
Właśnie,ku własnemu obrzydzeniu, kupiłam sobie kardigan w sklepie!
Jak to mówią...Szewc bez butów,czy coś ;)

edi-bk pisze...

Też juz podziwiałam na Ravelry , wdzianko jest kapitalne, dodatkowo wybierasz kolory jakby pode mnie. Kieszonki też zawsze wyrabiam, nie cierpię szycia. Serdeczności.

kachazet pisze...

cudny jest! tylko jak tu znaleźć czas na niego...ehhh... pozdrawiam cieplutko

Kocurek pisze...

Reniu-rewelacyjny i bardzo przytulaśny.
Świetnie zrobiony , a włóczka ...extra:)))
Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

Śliczny i twarzowy
Pozdrawiam
Ewa P

agata pisze...

i kolor i fason - ekstra! pozdrawiam

CU@5 pisze...

Wygląda na mega ciepły. Zauważyłam na Rav, czekałam , aż go tu ujawnisz:) Czy ta włóczka nie zostawia włosków ma ubraniu? Skład ma zacny. W prostocie siła- bardzo mi się podoba Twój sweter, który wepchnął się bez kolejki:)

Rene pisze...

Tyle miłych komentarzy, takich wprost....
że mi do twarzy i w ogóle...:)))

Jak tu się nie cieszyć!

DZIĘKUJĘ, bo nastrój ostatnio to mam raczej wisielczy...


CU@5 - jest cieplutki, to fakt i nie zauważyłam żeby zostawiał włoski:) Nie mogę tego natomiast napisać o musztardowym Shalomie, kłaczy gorzej niż pies na wiosnę, ale i tak noszę go namiętnie:)))

Małgorzata pisze...

Fantastyczny! Piękno tego sweterka właśnie leży w jego prostocie. Pozdrawiam.

agako pisze...

Super ten kapturogolf i świetny pomysł na wrabianie kieszonek:)
Pospacerowałam sobie trochę po Twoim blogu i zachwyciły mnie chusty i szale które robisz, są poprostu przepiękne!!!:)))
pozdrawiam

myszoptica pisze...

booooski.... sprytny pomysł na kieszenie miałaś. pamiętam własne boje o ładne wszycie kieszeni, bbrrrr... jeszcze robi mi się zimno na wspomnienie tego horroru..
pozdrawiam i uszy do góry!

Kalina pisze...

Fajny jest
jak tak patrzę na co poniektóre wyroby to znów kiełkuje we mnie myśl o chust porzuceniu.
A z Sofią Kiri chwilowo się poddałam - może włóczka była nie ta (tak się pocieszam)?
ps. Obiecałaś zdjęcie na tle, co by się co by się można było domyśleć gdzie cię "rzuciło?