czwartek, 22 stycznia 2009

Praca wre

Można by pomyśleć, że się obijam. Nic z tego:) Wydziergałam szal dla siostry(ale oczywiście go nie sfotografowałam). Córunię zawiozłam na ferie do dziadków(ponad 300 km), mój piesek też się załapał na wyjazd. Teraz dziergam dalej... Sweter z włóczki kupionej na Allegro, tu kawałek rękawa, ale mam już więcej...



Zakochałam się w tych bąblach i muszę zrobić sweterek z bąblami w roli głównej. Wełna trochę karnawałowa, połyskująca, ale w rzeczywistości wygląda dużo lepiej, kolor zresztą też...


Zabieram się zatem do pracy:)

czwartek, 15 stycznia 2009

Bardzo nie lubię, kiedy zostają mi pojedyncze motki wełny i do tego jestem zdecydowaną czapkomaniaczką(produkuję ich najwięcej), dlatego powstał ten komplet:




Zaczynam

Czwartek, 15 stycznia 2009 roku



... z pewną nieśmiałością:) Ale myślę, że to świetny sposób na dokumentowanie własnych dokonań. Dziergam od pierwszej klasy szkoły podstawowej, zaczęłam od maleńkiej torebeczki i wdzianka dla mojego pieska, ale teraz na próżno szukać tych rzeczy.



Jako pierwsze prezentuję wdzianko dla córki (model z Dropsa, tam Inka u mnie Katia).