piątek, 17 lipca 2015

Ukręcone...

Całkiem sympatyczna jesień wpadła na kilka dni :) Dlatego bez skrępowania i obawy o wystąpienie potu na plecach, wrzuciłam do koszyka trochę ukręconych nitek, wyjęłam aparat i.... Zapraszam do obejrzenia tego, co uprzędłam:







BFL pofarbowane przez Laurę, zamieniłam na Navajo:









Czesanka Elfenwolle przywieziona z Berlina...








Połączenie Laurowej kolorowanki z naturalnym runem BFL...










... i na koniec Elfie Warkocze








...z których ostał się jeden :) Ponieważ dwa już zakręciłam...










Ta nitka podobnie jak trzy poprzednie to 2 ply, ale uprzędziona metodą fraktali. Czesankę dzieliłam skrupulatnie, nawet waga poszła w ruch :)








Dzieje się i kręcić będzie. Nie dalej jak wczoraj przybyły do mnie dwa piękne warkocze, a na drutach chusta i....
Czy ja kiedyś wspominałam, że staram się mieć tylko jedną robótkę? Zmieniłam zdanie ;)

Dzisiejszy wpis dedykuję Anneczce :D