Po prostu przy drugim z kolei projekcie zabrakło mi włóczki. Nie rozpaczam jednak z tego powodu, bo jeśli chodzi o dzierganie jestem osobą niezwykle opanowaną. Nic nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi, no prawie nic:)
Zabrakło mi wprawdzie włóczki na wdzianko dla Zuzi:

To nie problem, włóczkę można zamówić. Oczywiście jest jeden warunek, musi być na stanie. Ale co zrobić, jak jej nie ma?
Nie dramatyzować, tylko wziąć się za poprzedni projekt, bo
przyleciało Merino na szal:
Zostało już zwinięte, a jakże:
Tak więc zabieram się do pracy!!!
Gdyby się jednak okazało, że w sklepie Inter-Fox absolutnie nigdzie nie zapodział się jeden motek tej włóczki. Będę miała prośbę. Może u kogoś z Was znalazłby się ów???
Chętnie odkupię!!!












.jpg)
















