wtorek, 31 maja 2016

Purls in a Row

... to nazwa swetra autorstwa Suvi Simola, który miałam przyjemność testować.

Lekki i subtelny w wersji oryginalnej, mój jeśli chodzi o kolory też. Włóczkę jednak wybrałam hardkorową, bo to Lopi Einband, drapak prosto z Islandii, kupiony w sklepie FASTRYGA.

A teraz do rzeczy... Jeśli chodzi o stronę techniczną, dzierganie to przyjemność, jedyny minus to pochowanie sporej ilości nitek. Ale da się z tym uporać :)












A teraz coś nie całkiem a propos, a wydarzyło się w trakcie pstrykania zdjęć. Wybrałyśmy się z córką na spacer, w czasie którego nastąpiła akcja "Psu na ratunek". Najpierw usłyszałyśmy nawoływanie zdenerwowanego właściciela, przez moment ukazał się on naszym oczom, by po chwili zniknąć w lesie. Po jakimś czasie na jezdni pojawił się cudowny border collie, sznur samochodów i zagubiony psiak między nimi :/ Złapałyśmy delikwenta, ściągnęłyśmy go na pobocze i czekałyśmy na właściciela. Akcja skończyła się dość szybko i najważniejsze, że szczęśliwie dla wszystkich :) Morał tej historii jest taki, że psy trzeba trzymać na smyczy, bo chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe!

13 komentarzy:

  1. Śliczny. Kolory idealne, jak dla mnie :) Współczuję chowania nitek, ale efekt jest powalający.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękny, piękny, piękny! Subtelne, delikatne, mgliste kolory…. Cudny!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! Delikatne kolory stanowią przeciwwagę do szorstkości włóczki ;)

      Usuń
  3. Świetny! Ta włóczka z tym wzorem najwyraźniej bardzo się lubi. No i będzie piękny kaloryferek na zimne dni :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie grzał inne plecy :D

      Usuń
    2. oj grzeje grzeje i jest cudowny i wszyscy się nim zachwycają i mi zazdroszczą Ciebie :-) dziękuję Renata z całego serca, buziole :-)

      Usuń
  4. Piękny,przepiękny sweterek Ci wyszedł:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny sweterek. Bardzo podobają mi się dobrane przez Ciebie kolorki. Co do piesków....cóż czasem muszą się wybiegać, ale fajnie jak miały by właścicieli, którzy po pierwsze wybierają bezpieczne do biegania miejsce a po drugie słuchają kiedy się je woła. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Tobą! Czasami dzieją się rzeczy nie do przewidzenia... i zdezorientowany pies nie potrafi się odnaleźć w nowej sytuacji...

      Usuń
  6. Kocham tego Chomika!!! Ale On ( Ona ) mnie nie, bo tylko go karmię:)).

    OdpowiedzUsuń