wtorek, 15 sierpnia 2017

Smarowidło - Mazidło





Podzielę się z Wami przepisem na pastę marchewkową (nie tylko), powstałą spontanicznie przy okazji robienia obiadu. Piekarnik pracował, więc mogłam to i owo dorzucić 😊.











Potrzebne będą:

* 2 duże marchewki
* 1 mały bakłażan
* 1 mała papryka czerwona
* 3 ząbki czosnku
* pestki dyni, bądź słonecznika
* kilka kropli soku z cytryny
* 1 łyżeczka ziół prowansalskich lub innych ulubionych 😉
* 2 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
* listki świeżej kolendry
* sólo i pieprz do smaku

Wykonanie:

Piekarnik nastawiam na 180 stopni, uszy delikatnie łaskocze termoobieg. Marchewki zawijam w folię aluminiową i jako pierwsze lądują w piekarniku, bo pieką się najdłużej. Umytą paprykę i bakłażana w całości kładę na blachę (do naczynia żaroodpornego) i piekę dopóki skórka nie zrobi się czarna, no prawie.... ale pewnie sami wiecie jak się te dary natury piecze?! Dorzucam czosnek i na kilka minut przed końcem pieczenia pestki dyni.




Następnie co trzeba, obieram i kroję na mniejsze cząstki. Pakuję do blendera, dodaję przyprawy,oliwę z oliwek, cytrynę i.... miksuję do uzyskania jednolitej masy. Wykładam do miseczki, pozostawiam do wystygnięcia i odkładam na leżakowanie do lodówki. Gotową do jedzenia pastę podaję na chlebku owsianym z sałatą masłową, pomidorem i posypuję świeżą kolendrą. Pycha 👌🏻😋😋

4 komentarze:

  1. Dobry pomysł! Tym bardziej że mam własną marchewkę i córkę wegankę. Wypróbuję....

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisuję na sobotnie domorękodziełki :-) Dzięki wielkie za przepis :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Awesome blog, i always enjoy & read the post you are sharing!
    Thank for your very good article...!
    ตารางบอล

    OdpowiedzUsuń
  4. Beautiful image the building You chose well for the theme.
    Your blog is very nice,Thanks for sharing good blog.
    คาสิโน

    OdpowiedzUsuń