Przejdź do głównej zawartości

Smarowidło - Mazidło





Podzielę się z Wami przepisem na pastę marchewkową (nie tylko), powstałą spontanicznie przy okazji robienia obiadu. Piekarnik pracował, więc mogłam to i owo dorzucić 😊.











Potrzebne będą:

* 2 duże marchewki
* 1 mały bakłażan
* 1 mała papryka czerwona
* 3 ząbki czosnku
* pestki dyni, bądź słonecznika
* kilka kropli soku z cytryny
* 1 łyżeczka ziół prowansalskich lub innych ulubionych 😉
* 2 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
* listki świeżej kolendry
* sólo i pieprz do smaku

Wykonanie:

Piekarnik nastawiam na 180 stopni, uszy delikatnie łaskocze termoobieg. Marchewki zawijam w folię aluminiową i jako pierwsze lądują w piekarniku, bo pieką się najdłużej. Umytą paprykę i bakłażana w całości kładę na blachę (do naczynia żaroodpornego) i piekę dopóki skórka nie zrobi się czarna, no prawie.... ale pewnie sami wiecie jak się te dary natury piecze?! Dorzucam czosnek i na kilka minut przed końcem pieczenia pestki dyni.




Następnie co trzeba, obieram i kroję na mniejsze cząstki. Pakuję do blendera, dodaję przyprawy,oliwę z oliwek, cytrynę i.... miksuję do uzyskania jednolitej masy. Wykładam do miseczki, pozostawiam do wystygnięcia i odkładam na leżakowanie do lodówki. Gotową do jedzenia pastę podaję na chlebku owsianym z sałatą masłową, pomidorem i posypuję świeżą kolendrą. Pycha 👌🏻😋😋

Komentarze

  1. Dobry pomysł! Tym bardziej że mam własną marchewkę i córkę wegankę. Wypróbuję....

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapisuję na sobotnie domorękodziełki :-) Dzięki wielkie za przepis :-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Awesome blog, i always enjoy & read the post you are sharing!
    Thank for your very good article...!
    ตารางบอล

    OdpowiedzUsuń
  4. Beautiful image the building You chose well for the theme.
    Your blog is very nice,Thanks for sharing good blog.
    คาสิโน

    OdpowiedzUsuń

  5. 40 Funny Illustrations Proves That The World Has Changed For The Worse https://goo.gl/mE6zfU

    55 Funny Illustrations of Two Kinds Of People In The World https://goo.gl/6GbZPy

    45 Illustrations presenting the Brutal Realities of Life https://goo.gl/dmCEkW

    Funny Illustrations Of Living As a Giraffe Or a Crocodile https://goo.gl/9sZWH3

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Knoll Shetland

Dzisiaj kilka słów o nitce, która w ostatnim roku najczęściej "gościła" na moich drutach. Wełnę kupuję w sklepie e-supelek. Występuje w dwóch grubościach (400 i 200 m w 100 gramach) i niebanalnych kolorach, takich jak lubię wielowymiarowych. Nitka nie jest dla wszystkich, Wrażliwcy nie będą nią zachwyceni 😉!
Zrobiłam z niej cztery projekty.

Pierwszy z nich to Shamrock. Golf  pięknie pleciony, efektowny. Ja wybrałam na niego nitkę w kolorze bluszcz, cudowna głęboka zieleń z refleksami. No po prostu bajka.










Drugi z kolei to projekt autorstwa Suvi Simola Form and Shape. Sprawdza się znakomicie jako otulacz. Wydzierałam go z grubszej nitki. Dzianina jest ciepła i ciut szorstka 😂.







Kolejny projekt to sweter Rippling Around, w cudownym bladoniebieskim kolorze. Pojedynczą nitkę przerabiałam na drutach 3,5 mm.












Dzianina, którą pokażę jako ostatnią, to sweter mojego autorstwa, w ulubionym musztardowym (może być po prostu żółtym) kolorze. Podobnie jak poprzedni projekt, przerabiany na…

Szaromi & mała wskazówka...

Mój Szarak powstał dawno temu, ale dopiero dzisiaj zaprezentuję go jak należy :) Model wpadł mi w oko od razu, ale dopiero jak zobaczyłam wersję Inki oniemiałam!!! Jej Gąsienica jest BOMBOWA!
Nie pokusiłam się jednak o pasiastą wersję dla mnie :) Wybrałam ulubioną, ukochaną szarość. W pasmanterii poleconej przez tajemniczą dla mnie osobę o nicku pimencjusz - ogromnie dziękuję!- zakupiłam włóczkę Lang Baby Alpaca {polubiłam tę wełnę bardzo i już kilkakrotnie poczyniłam zakup :)}. Wzięłam się ochoczo do pracy, bo duuuuuuuużo oczek miałam do przerobienia (gładko, same prawe, ktoś może stwierdzić, że wieje nudą,  ale ja tak lubię). Dałam radę :)



Ja i moje Szaromi:










Wzór to Still Light Tunic . Rozpisany jest świetnie, ale jedna rzecz wynikająca z opisu, była dla mnie nie do przyjęcia. Mianowicie przejście z plisy górnej (wokół szyi) do części dżersejowej. U mnie zawsze po ściągaczu oczka prawe ze ściągacza przechodzą w oczka prawe dalszej robótki. Tu po ściągaczu raz oczka prawe przechodził…

Puk, puk, jest tu Kto?

Wszyscy wiemy, że czas goni jak szalony, ale naprawdę nie miałam świadomości, że minął ponad rok od ostatniego wpisu :(  Jest mi przykro z tego powodu! Muszę przyznać, że Instagram jest obecnie tym miejscem, gdzie wrzucam coś regularnie. Prawda jest taka, że publikuję zdjęcie i na tym się w zasadzie kończy. Blog jest bardziej wymagający, ale nie w tym problem. Trochę się zniechęciłam do pisania bloga. Głównie z tego powodu, że otrzymywałam bardzo mało komentarzy, co mogło sugerować to, że wpisy są nieciekawe?! A w sieci jest tyle ciekawych miejsc, tylu ciekawych, inspirujących ludzi. Mimo wszystko nie chcę zamykać tego miejsca, wręcz przeciwnie. Nie będzie to jednak blog tylko i wyłącznie o robieniu na drutach. Zresztą nigdy nie był. Kolejny post  będzie na pewno kulinarny. Poza tym eksperymentuję z szablonem. Będą zmiany!

Jeśli Ktoś tu zagląda, proszę dajcie mi jakiś znak.... mały znak 💙

Do przeczytania!