Przejdź do głównej zawartości

Idlewoodowe kieszonki







Słowo się rzekło, kobyłka u płotu:)

Zaczynamy kursik:


1. Kontrastową nitką zaznaczamy potrzebną liczbę oczek (szerokość kieszonki), w tym przypadku 20:





2. Po obu stronach nawlekamy co drugą nitkę poprzeczną. Ilość zaznaczonych nitek zależy od wysokości kieszonki. W tym przypadku po 16 z każdej strony. Kieszonka szeroka jest na 20 oczek, my nawlekamy "2. i 19. oczko":






3. Przekładamy oczka podstawy kieszonki na drut:






4. Rozpoczynamy dzierganie od "wnętrza" kieszonki - lewa strona robótki, przerabiając 2 oczka prawe, 16 oczek lewych i 2 oczka prawe.


5. Następny rząd - prawa strona kieszonki. Przerabiamy go oczkami prawymi. Po przerobieniu 1. oczka przekładamy na drut nitkę poprzeczną z nitki kontrastowej, którą jednocześnie wysuwamy z powstałego oczka i przerabiamy razem z 2. oczkiem. To samo powtarzamy przy 19. oczku:







6. Lewą stronę robimy jak w punkcie 4. (2 oczka prawe, 16 oczek lewych, 2 oczka prawe).

7. Na prawej stronie 2.i 19. oczko przerabiamy z oczkami z nitki kontrastowej:






Trzy ostatnie rzędy przerabiamy na prawo. Zakańczamy kieszonkę na prawej stronie. W rzędzie zamykającym "chwytamy" z nitką poprzeczną 1.,2.,19. i 20. oczko. Chowamy nitki.

Mam nadzieję, że ktoś zrozumie "co autor miał na myśli"???

Oczywiście można nie bawić się w nawlekanie oczek na nitkę kontrastową, ale to zdecydowanie ułatwia pracę!!! Nie ma problemu, że przerobimy nitkę nie z tego rzędu, co trzeba...

Komentarze

  1. Patrząc na zdjęcia, to wydaje mi się, że wiem, co autor miał na myśli ;) Zapamiętam sobie ten kursik, może się kiedyś przydać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z podziękowamiem!!! A juz tak kiedyś myślałam jak by tu wykombinować takie równe kieszonki bez przyszywania. Skorzystam na pewno. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny tutek :) Bardzo się przyda :) Dzięki za podzielenie sie wiedzą :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Zulka - kamień spadł mi z serca:)

    Kaga - ja właśnie chciałam uniknąć przyszywania kieszonek i wykombinowałam ten sposób.

    Truskaveczka - cała przyjemność po mojej stronie :)))

    OdpowiedzUsuń
  5. Wspaniała sprawa i nie oceniona przysługa z Twojej strony. Dziękuję. Te blogi mogą wiele nauczyć. Cieszę się , że dzięki nim "znam" takie osoby jak Ty. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. To wspaniale,że podzieliłaś się taką przydatną wiedzą. Spróbuję ją wykorzystać. Na sucho wydaje się bardzo czytelne szczególnie dzięki zdjęciom. Ale jak zwykle wszystko "wychodzi w praniu". Dziękuję. Bardzo lubię do Ciebie zaglądać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Dla mnie tez jest czytelne i też się przyda. A z w poprzedniej notce po kliknięciu w nazwę sweterka nie wyświetla się link - gdzie szukać sweterka, na ravelry?

    OdpowiedzUsuń
  8. Rene, pieknie dziekuje. Podoba mi sie ten sposob z kieszonkami. Kursik bardzo, a to bardzo przydatny. Jeszcze raz piekne dzieki.

    OdpowiedzUsuń
  9. Eo dopiero! Świetna sprawa. Wielkie dzięki. Bardzo szybko wykorzystam w praktyce:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja również pięknie dziękuję za kursik, skorzystam nie jeden raz zapewne, różnie te moje kieszonki wyrabiam ale ten sposób jest tak efektowny, że zagości w moich swetrach na pewno wielokrotnie, kocham kieszenie.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. świetny kursik, napewno się przyda, dziękuje :))

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo czytelna i przystępna wiedza. Dziekuję bardzo i pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo to mądre! Wrzucę sobie do zakładek i nastęþnym razem tak zrobię kieszonki, dzięki!!! ~^^~

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziękuję! Już planuję, gdzie zrobię kieszonki :]

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak tu dużo inspirujących rzeczy! Dopiero tu trafiłam, ale już widzę, że chętnie zostanę na dłużej :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Bellis - zapraszam serdecznie!!!

    Bardzo, bardzo się cieszę, że samouczek może się Wam przydać:)))

    Dzięki zdjęciom... głównie!!!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Knoll Shetland

Dzisiaj kilka słów o nitce, która w ostatnim roku najczęściej "gościła" na moich drutach. Wełnę kupuję w sklepie e-supelek. Występuje w dwóch grubościach (400 i 200 m w 100 gramach) i niebanalnych kolorach, takich jak lubię wielowymiarowych. Nitka nie jest dla wszystkich, Wrażliwcy nie będą nią zachwyceni 😉!
Zrobiłam z niej cztery projekty.

Pierwszy z nich to Shamrock. Golf  pięknie pleciony, efektowny. Ja wybrałam na niego nitkę w kolorze bluszcz, cudowna głęboka zieleń z refleksami. No po prostu bajka.










Drugi z kolei to projekt autorstwa Suvi Simola Form and Shape. Sprawdza się znakomicie jako otulacz. Wydzierałam go z grubszej nitki. Dzianina jest ciepła i ciut szorstka 😂.







Kolejny projekt to sweter Rippling Around, w cudownym bladoniebieskim kolorze. Pojedynczą nitkę przerabiałam na drutach 3,5 mm.












Dzianina, którą pokażę jako ostatnią, to sweter mojego autorstwa, w ulubionym musztardowym (może być po prostu żółtym) kolorze. Podobnie jak poprzedni projekt, przerabiany na…

Szaromi & mała wskazówka...

Mój Szarak powstał dawno temu, ale dopiero dzisiaj zaprezentuję go jak należy :) Model wpadł mi w oko od razu, ale dopiero jak zobaczyłam wersję Inki oniemiałam!!! Jej Gąsienica jest BOMBOWA!
Nie pokusiłam się jednak o pasiastą wersję dla mnie :) Wybrałam ulubioną, ukochaną szarość. W pasmanterii poleconej przez tajemniczą dla mnie osobę o nicku pimencjusz - ogromnie dziękuję!- zakupiłam włóczkę Lang Baby Alpaca {polubiłam tę wełnę bardzo i już kilkakrotnie poczyniłam zakup :)}. Wzięłam się ochoczo do pracy, bo duuuuuuuużo oczek miałam do przerobienia (gładko, same prawe, ktoś może stwierdzić, że wieje nudą,  ale ja tak lubię). Dałam radę :)



Ja i moje Szaromi:










Wzór to Still Light Tunic . Rozpisany jest świetnie, ale jedna rzecz wynikająca z opisu, była dla mnie nie do przyjęcia. Mianowicie przejście z plisy górnej (wokół szyi) do części dżersejowej. U mnie zawsze po ściągaczu oczka prawe ze ściągacza przechodzą w oczka prawe dalszej robótki. Tu po ściągaczu raz oczka prawe przechodził…

Puk, puk, jest tu Kto?

Wszyscy wiemy, że czas goni jak szalony, ale naprawdę nie miałam świadomości, że minął ponad rok od ostatniego wpisu :(  Jest mi przykro z tego powodu! Muszę przyznać, że Instagram jest obecnie tym miejscem, gdzie wrzucam coś regularnie. Prawda jest taka, że publikuję zdjęcie i na tym się w zasadzie kończy. Blog jest bardziej wymagający, ale nie w tym problem. Trochę się zniechęciłam do pisania bloga. Głównie z tego powodu, że otrzymywałam bardzo mało komentarzy, co mogło sugerować to, że wpisy są nieciekawe?! A w sieci jest tyle ciekawych miejsc, tylu ciekawych, inspirujących ludzi. Mimo wszystko nie chcę zamykać tego miejsca, wręcz przeciwnie. Nie będzie to jednak blog tylko i wyłącznie o robieniu na drutach. Zresztą nigdy nie był. Kolejny post  będzie na pewno kulinarny. Poza tym eksperymentuję z szablonem. Będą zmiany!

Jeśli Ktoś tu zagląda, proszę dajcie mi jakiś znak.... mały znak 💙

Do przeczytania!