piątek, 4 kwietnia 2014

Koralików garść...



Pokażę Wam dzisiaj efekty moich zmagań z koralikami. Pisać nie będę, bo koń jaki jest, każdy widzi.

Zatem:







Ćwiczę, szkolę warsztat i dostrzegam nawet postępy :)
... i to na razie tyle jeśli chodzi o rzemyki i koraliki, następny post będzie wełniany!

15 komentarzy:

  1. Cudowne :-) Przepiękne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piekna biżuteria. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Śliczne :-)
    Dużo ich zrobiłaś ;-)

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, widzę że i ukośnik już opanowany:) Ślicznie Ci to wychodzi:) Masz talent! A rzemykowe bransoletki z poprzedniego posta bardzo do mnie przemawiają, obawiam się że.... za bardzo:)
    Pozdrawiam
    ps. coś do Ciebie wędruje i mam nadzieję że dotrze, bo Pani na poczcie była taka zakręcona.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Jakoś tak się stało, że ukośnik łatwiej mi wychodzi :) Pozdrawiam!

      Usuń
  5. Piękne bransoletki. Jak się je robi? Gdzie można znaleźć podpowiedź. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Bardzo dużo informacji i tutoriale znalazłam u Weraph:
      http://koralikowaweraph.blogspot.com
      Polecam!

      Usuń
  6. Śliczności! Do mnie przemawia ta prosta niebieska. Pozdrawiam Ewa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle się uczę! Pozdrawiam :)

      Usuń
  7. No, co mam napisać; następna stracona dla włóczki? Nie mogę, bo przecież te koralikowe cudeńka zapierają dech. Pozdrawiam świątecznie. Ol-ka.

    OdpowiedzUsuń