Przejdź do głównej zawartości

Travel Light

Wymarzony sweter-otulacz. Suvi Simola, to jedna z moich ulubionych "swetrzanych" projektantek. Nie pierwszy raz miałam przyjemność testować wzór. Było mi bardzo miło, że zostałam wybrana spośród wielu chętnych ;)

Sweter jest obszerny, wygodny. Może poprzeczne paski nie służą figurze, ale kto by się tym przejmował?! Znakomicie spełnia swoją rolę - nie jest to tylko moje zdanie. Wydzierganie go nie trwało długo, opis jak zwykle u tej autorki jest czytelny, bez zarzutu! Sweter zrobiłam z włóczki Rowan felted tweed na drutach 3,5 mm. Wzór dostepny jest oczywiście na Ravelry :)









Z rozpędu wyprodukowałam czapkę, która kojarzy mi się z gwieździstym niebem, dlatego nazwałam ją "Warszawa nocą" ;)







Komentarze

  1. Wyszedl piekny komplet, lubie takie swetrzyska wielkie i cieple, pieknie w nim wygladasz:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo, sweter jest 'mega' wygodny!!!

      Usuń
  2. Ja też mam kupiony jeden wzór tej projektantki - nie doczekał się jeszcze realizacji :) i chociaż ten sweter też niczego sobie to ja jakoś przepadłam za "niebonocną" - bez względu na geografię :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak to się dzieje, ale u Tej Projektantki powinnam robić rozmiar S???!!! Kolejny sweter wyszedł jakiś obszerny, co w tym konkretnym modelu mi zupełnie nie przeszkadza ;)
      Dziękuję za pochwałę czapki!!! Może ją jednak rozpiszę?!

      Usuń
  3. Ależ mnie zaintrygowała konstrukcja tego kardiganu! Paski dodają uroku. I kolory fajnie dobrałaś. Dla mnie rewelacyjny projekt! Tylko chyba obiecałam sobie, że póki co wystarczy mi cardiganów... ale ....

    OdpowiedzUsuń
  4. A jak od względem funkcjonalności oceniasz ten fason swetra? Bo ładny jest ogromnie! Czapka zreszta tez już została skomplementowana na instagramie :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie funkcjonalność jest na pięć! Wygodny i swobodny, ale na spotkanie biznesowe raczej się nie nadaje, co innego spacer, kanapa.... :)

      Usuń
  5. Czapka jest przysłowiową "kropką nad i" , fajnie dopełnia ten projekt. Całość - super !!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Otuliskowy sweter piękny, a paski nie szkodzą zupełnie. Przynajmniej nie Twojej figurze. Czapka zjawiskowa. rzadko mi się to zdarza, ale nie wiem jak jest zrobiona -ta plisa to jakaś nieznana mi technika.Pozdrawiam pieknie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiem za Rene- ta pliska to tzw lotewskie warkoczyki (szukaj na YT "latwian braid") podzielone dwoma rzedami francuza. Jak dla mnie- GENIALNE!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wiesz, ta czapka jest wyjątkowa. Jak kropka nad "i" przy tym swetrze:-)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Awesome blog, i always enjoy & read the post you are sharing!
    Thank for your very good article...!
    ตารางบอล

    OdpowiedzUsuń
  11. Beautiful image the building You chose well for the theme.
    Your blog is very nice,Thanks for sharing good blog.
    ออนไลน์

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Knoll Shetland

Dzisiaj kilka słów o nitce, która w ostatnim roku najczęściej "gościła" na moich drutach. Wełnę kupuję w sklepie e-supelek. Występuje w dwóch grubościach (400 i 200 m w 100 gramach) i niebanalnych kolorach, takich jak lubię wielowymiarowych. Nitka nie jest dla wszystkich, Wrażliwcy nie będą nią zachwyceni 😉!
Zrobiłam z niej cztery projekty.

Pierwszy z nich to Shamrock. Golf  pięknie pleciony, efektowny. Ja wybrałam na niego nitkę w kolorze bluszcz, cudowna głęboka zieleń z refleksami. No po prostu bajka.










Drugi z kolei to projekt autorstwa Suvi Simola Form and Shape. Sprawdza się znakomicie jako otulacz. Wydzierałam go z grubszej nitki. Dzianina jest ciepła i ciut szorstka 😂.







Kolejny projekt to sweter Rippling Around, w cudownym bladoniebieskim kolorze. Pojedynczą nitkę przerabiałam na drutach 3,5 mm.












Dzianina, którą pokażę jako ostatnią, to sweter mojego autorstwa, w ulubionym musztardowym (może być po prostu żółtym) kolorze. Podobnie jak poprzedni projekt, przerabiany na…

Szaromi & mała wskazówka...

Mój Szarak powstał dawno temu, ale dopiero dzisiaj zaprezentuję go jak należy :) Model wpadł mi w oko od razu, ale dopiero jak zobaczyłam wersję Inki oniemiałam!!! Jej Gąsienica jest BOMBOWA!
Nie pokusiłam się jednak o pasiastą wersję dla mnie :) Wybrałam ulubioną, ukochaną szarość. W pasmanterii poleconej przez tajemniczą dla mnie osobę o nicku pimencjusz - ogromnie dziękuję!- zakupiłam włóczkę Lang Baby Alpaca {polubiłam tę wełnę bardzo i już kilkakrotnie poczyniłam zakup :)}. Wzięłam się ochoczo do pracy, bo duuuuuuuużo oczek miałam do przerobienia (gładko, same prawe, ktoś może stwierdzić, że wieje nudą,  ale ja tak lubię). Dałam radę :)



Ja i moje Szaromi:










Wzór to Still Light Tunic . Rozpisany jest świetnie, ale jedna rzecz wynikająca z opisu, była dla mnie nie do przyjęcia. Mianowicie przejście z plisy górnej (wokół szyi) do części dżersejowej. U mnie zawsze po ściągaczu oczka prawe ze ściągacza przechodzą w oczka prawe dalszej robótki. Tu po ściągaczu raz oczka prawe przechodził…

Puk, puk, jest tu Kto?

Wszyscy wiemy, że czas goni jak szalony, ale naprawdę nie miałam świadomości, że minął ponad rok od ostatniego wpisu :(  Jest mi przykro z tego powodu! Muszę przyznać, że Instagram jest obecnie tym miejscem, gdzie wrzucam coś regularnie. Prawda jest taka, że publikuję zdjęcie i na tym się w zasadzie kończy. Blog jest bardziej wymagający, ale nie w tym problem. Trochę się zniechęciłam do pisania bloga. Głównie z tego powodu, że otrzymywałam bardzo mało komentarzy, co mogło sugerować to, że wpisy są nieciekawe?! A w sieci jest tyle ciekawych miejsc, tylu ciekawych, inspirujących ludzi. Mimo wszystko nie chcę zamykać tego miejsca, wręcz przeciwnie. Nie będzie to jednak blog tylko i wyłącznie o robieniu na drutach. Zresztą nigdy nie był. Kolejny post  będzie na pewno kulinarny. Poza tym eksperymentuję z szablonem. Będą zmiany!

Jeśli Ktoś tu zagląda, proszę dajcie mi jakiś znak.... mały znak 💙

Do przeczytania!