Zrobiłam szal i zamknęłam go w pudełku:
Oczywiście zaraz go Wam pokażę, trochę jednak trwało zanim przetrawiłam tę dzierganinę. Ani nie był trudny do zrobienia, ani czasochłonny. Zwyczajnie nie mogłam uwieżyć, że go mam, swój własny. Był dla mnie taki nieosiągalny!!!
Zachwycił mnie ten szal już dawno, ale musiałam dojrzeć zanim chwyciłam za druty. No i potrzebowałam włóczki.
Prezent gwiazdkowy okazał się strzałem w dziesiątkę.
Zachwyciły mnie co najmniej trzy wersje tego szala. Projekt
Fanaberii,
Kocurka i
Ilukuduji, który zobaczyłam jako pierwszy, cały w szarościach - mam go też w planach:)))
Oto moja wersja:
Włóczka
Knit Picks Bare Merino Wool Lace Weight, druty 4mm. Zużyłam ponad jeden motek, ale szal jest duży 60x200 cm. Całą bordiurę zrobiłam z drugiego motka. Dziękuję
Basi za cenne wskazówki, które dotyczyły właśnie bordiury:)))
Szal jest niebywale lekki i delikatny, taki "laceowaty", a ja marzę jeszcze o takim mięsistym, jaki zrobiły wymienione wcześniej Dziewiarki!!!
Ursant - odezwij się proszę na maila, to prześlę Ci wzór na bolerko!