środa, 30 września 2009

Cała jestem...

..., a raczej cała byłam, do niedawna... w śliwkach, które zresztą uwielbiam. W tym roku przerobiłam ich około 30 kg, a wszystko za sprawą przemiłych sąsiadów, którzy mi je dostarczali:).

Zrobiłam dżemy, usmażyłam powidła, przesypałam cukrem, ususzyłam i 'nastawiłam' nalewkę w imponującej ilości (w ubiegłym roku była przepyszna):












Zrobiłam też tę karteczkę, jako uzupełnienie słoiczka powideł (taki mały prezencik):)


Muszę koniecznie coś jeszcze Wam pokazać, spójrzcie:





Wiem, że wśród Was jest wiele wielbicielek kotów, ale ja kocham przede wszystkim psiaki, a takie szczeniaki, po prostu mnie rozbrajają:))) Te słodkie mordki, te łapeczki, mogłabym tulić i całować godzinami.


Niestety, to nie moja Kiara się oszczeniła, tylko jej siostra:(((

8 komentarzy:

  1. Psiaki cudowne. Takie małe zawsze sa rozkoszne. Skusiłaś mnie tą nalewką. Śliwek w tym roku mnóstwo, a ja się przed nimi bronię , bo powideł w moim domu nie chcą jeśc:(Może nalewka... Skoro Twoja była pyszna to podziel się przepisem. Nigdy nie robiłam żadnej nalewki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Własnie tego mi tutaj brakuje:( , polskich śliwek prosto z drzewa , zapachu lasu jesienią , przepysznych jabłek , jakich nie ma nigdzie indziej niż w Polsce.
    Konfitury , powidła i wszelkie ciasta ze śliwkami kocham...
    Psiaki urocze i takie słodkie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, dobre powidła to jest coś! I ten kolor...
    A psiaki kocham namiętnie, może w końcu kiedyś uda mi sie mieć ich pare :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Każde małe zwierzątko jest słodkie, czy to kot, czy pies, tylko młode ptaki są brzydactwa - najpierw łyse i chude, potem całe w tutkach, w których rozwijają się pióra, więc wyglądają na jeże, a dopiero potem ładnie upierzone, ale to już wtedy jest dorosły ptak. *^v^*
    A ja jakoś w tym roku nie mogę trafić na smaczne śliwki, wciąż kupuję jakieś kwaśne albo przejrzałe.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj!
    Po długiej przerwie postanowiłam wrócic do dziergania.Szukałam czegoś co by mnie zachęciło do tego powrotu. Trafiłam na Twój blog i ujrzałam chusty przecudnej urody (reszta prac też piękna).
    Miałabym prośbę o udostępnienie wzoru (jeśli możesz).
    Mój adres: renata.wojcik@onet.eu
    Z pozdrowieniami
    Renata

    OdpowiedzUsuń
  6. O rany boskie, jakie słodkie malunie!!! Aż mi się gęba w uśmiechu rozlazla! Ale też prywatę chciałam uskutecznić - jak się robi nalewkę ze śliwek?

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczeniaczki prześliczne! Ja chcę jednegooooo... na widok śliwek ślinka zaczęła mi cieknąć, mniam!

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziewczyny, przepraszam że dopiero dzisiaj, ale zostałam na kilka dni odcięta od internetu i nie mogłam Wam nic odpisać.
    Prawda, że śliczne te psiaki!!!
    Jagienko- jeszcze możesz mieć jednego, szepnij tylko słowo.
    Brahdelt, Fanaberio i Kocurku- zapraszam na degustację polskich węgierek:)
    Magii66, Ticon- przepis podam w kolejnym wpisie:)

    OdpowiedzUsuń