środa, 5 maja 2010

Echo Flower Shawl

Wydrukowałam sobie ten wzór dawno temu i włożyłam go do segregatora. Jakoś mnie nie porwał. Dopiero jak zobaczyłam chustę Marty, postanowiłam do niego wrócić. Przy okazji wykorzystałam włóczkę, która równie długo, jeśli nie dłużej przeleżała w pudle. Moja chusta nie jest tak przytulaśna, bo nitka jest cienka.

















Wzór genialnie rozpracowała Myszoptica, wytarczy zajrzeć, a sami się przekonacie.

Chustę zrobiłam z Zephira Adriafilu, na drutach 3mm i zużyłam niewiele ponad połowę motka.

Nie dziergałam długo, bo około tygodnia, ale nie czerpałam z tej dłubaniny tyle radości co zwykle :( Często zsuwały mi się oczka, niewiedzieć czemu. Na szczęście z supełkami nie miałam problemu, bo wystarczjąco dużo zrobiłam ich we wcześniejszych projektach.


Majowy weekend był twórczy dla mojego synka, który dotąd stronił od rysowania i malowania (co mnie nieco martwiło). Dlatego muszę się nim, a raczej jego dziełem pochwalić:)








Pomogłam mu tylko przy mieszaniu farbek, malowaniu oczu i noska.


U Kocurka śliczna rozdawajka!!! Zaglądnijcie koniecznie!!!

13 komentarzy:

  1. Twoja wersja szala jest bardziej letnia, zwiewna, chmurkowa... *^v^*
    A piesek wyszedł cudny! Myślałam, że synek nawet sam go ulepił... ^^

    OdpowiedzUsuń
  2. Synuś mieszał gips na odlew pieska:)

    OdpowiedzUsuń
  3. O, to chyba jest ten szal, który podglądałam w czasie dziergania na Szarotkowie. Śliczny!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chusta cudnie ażurowa - dla mnie super.
    ... pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękna chusta, taka delikatna... a zdjęcia też wyjątkowe :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Widać, że synek bardzo przejęty.
    Chusta jest sliczna. Też mam ją w planie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznota:) i od razu poczułam wewnętrzną potrzebę zeby dziergać z cienizny..
    a piesek wyszedł super - widać dziecko dojrzewało wewnętrznie do aktywności artystycznej i od razu wskoczył na wysoki pułap:))))

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. śliczna husta! Bardzo mi się podoba!
    I nie przejmuj się tym, że synek nie ma ochoty na rysowanie czy malowanie - u mojego Smyka też to trochę trwało, za to teraz nadrabia zaległości. I całkiem nieźle mu idzie.
    Pozdrawiam majowo,
    Motylek

    OdpowiedzUsuń
  9. Zulka - to właśnie ta chusta:)

    Artesanka, Bietas, Magii66, Zula - takie komentarze motywują do dalszej pracy ^~_*^

    Myszoptica - pamiętam, że wspominałaś o lżejszej wersji tej chusty:) Czekam na nią! A Synek rzeczywiście bardzo poważnie podszedł do sprawy. Cały czas powtarzał, że musi się skupić przy pracy. Jego dokładność mnie bardzo cieszy, bo to lubię!

    Motylek - dziekuję! Teraz dzieci interesują się głównie komputerem, niestety. Po ostatnich zapędach nadzieja mnie nie opuszcza, że kredki staną się mu bliskie:) Do tej pory wolał pomagać w kuchni, kluseczki, pierożki, ciasta!

    OdpowiedzUsuń
  10. Śliczności chusta:) Zresztą jak wszystkie, które robisz! Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chusta b. piękna. Podziwiam dzierganie na 3. Mój brązowy Zephir nie ma szczęścia. Już dwa razy do niego podchodziłam na 3,5 i 4. Do cienizny włóczki dochodzi ciemny kolor i muszę czekać na słońce, żeby spróbować ponownie. Jak nie wyjdzie to będę miała motek na zbyciu:)))

    OdpowiedzUsuń
  12. Tak, to bardzo ładna chusta i które wcześniej prezentujesz też są cudne.

    OdpowiedzUsuń