czwartek, 15 lipca 2010

Blossom

Mam kilka książek Kim Hargreaves w swoich zasobach, ale tylko jeden sweterek - Harmonie. Postanowiłam to zmienić. Wybór padł na Blossom. Nie mi jednej wpadł w oko:)
Na temat opisu do niego też już trochę można było poczytać. Nie będę się zatem powtarzać. Fakt jest taki, że trzeba kombinować po swojemu.
Tak też zrobiłam. Robiąc rękawki zrezygnowałam z pikotków w każdym rzędzie. Uznałam, że w co drugim zupełnie wystarczą;)))

Zobaczcie same co wymęczyłam:








Oczywiście muszą być dwie wersje, jedna bez kwiatka, druga z....
Ubóstwiam kwiatuszki:)))







Ostatnio blogowo zajmowałam się głównie odpisywaniem na maile z prośbą o tłumaczenie opisu szala Summit. Po 150 przestałam liczyć:) Starałam się odpisywać na bieżąco! Nikt nie jest doskonały, dlatego jeśli kogoś niechcący pominęłam, proszę o kontakt. Niektóre listy wracały do mnie, bo nie podano mi prawidłowego adresu:( Otrzymałam szalenie miłe maile zwrotne z podziękowaniami, te najbardziej mnie ucieszyły. Jak to zwykle przy takich okazjach bywa, znalazły się i takie osoby, które nie odezwały się po otrzymaniu ode mnie tłumaczenia.

To żyje już własnym życiem i multiplikuje się przez inne blogi. Tak więc jesienią plony będą ogromne. Może zorganizujemy paradę Summitowców???;)))

Tymczasem!


31 komentarzy:

  1. Ja też chcę się zapisac do tej grupy, ale jeszce nie teraz. Na razie jestem członkiem wspierająco - zachwycającym się. Nastęny w kolejce - jedwab który zamówiłam za podszeptem Dagny - jest moim zdaniem na ten szal zbyt strojny. Na dzień dzisiejszy Sumka zamierzam zrobić z kauni, pokazywanej na ostatnich Szarotkach. Tyle, że najpiękniejsze kauni było paciajkowate, a ten Sumek jest sam w sobie wystarczająco "paciajkowaty".

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak miło,że jesteś.

    Swterek cudnej urody. Do mnie przemawia ten z kwiatkiem:)

    Już dawno zdecydowałam,że sweterki Kim robię ze zdjęcia :)))
    Nie mam siły przechodzić przez te opisowe zawiłości.

    I zdecydowanie powinna powstać Twoja grupa Summitów. Zdecydowanie!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Udany sweterek, w sam raz na chłodny letni wieczór.
    ...pozdrawiam...

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam Twoje wymęczenia. Sliczny jest. A na paradę summitowców się zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kalina - jesteś pierwszą oficjalnie zarejesterowaną osobą w moim "Summitowie":)

    Basiu - dziękuję! Mi też jest miło Cię tu gościć.
    Wiesz dokładnie dlaczego mnie tak mało ostatnio. Ale jestem w takim rozkroku, że nawet najlepsze ćwiczenia rozciągające, od których nie stronię, nie pomogą! Do tego zaczynam odczuwać ogólne, narazie delikatne drżenie. Co chwila wypada mi coś z rąk.
    Jeśli możesz, trzymaj kciuki za całą akcję:)))

    OdpowiedzUsuń
  6. I ja chętna byłabym na taki szal ale moje zdolności chyba nie sięgają aż tak daleko . Sweterek cudny może znów pomożesz mi zrobic jakies cudo . Dzięki Tobie już na kilka się porwałam z mniejszymi lub większymi sukcesami ale zawsze.....Jeszcze raz cuuuuuuuuuuuuuuuuuuudny sweterek

    OdpowiedzUsuń
  7. Artesanka - dziękuję i też przesyłam pozdrowienia:)

    Laura - wciągnęłam Cię na listę! Uściski od wdzięcznej za dobre słowa dziergaczki;)))

    Mika - jeśli potrafię, to pomogę d*_*b

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękny wyszedł. Dobrze, że go wreszcie ujawniłaś światu, bo już mnie nogi bolały od krążenia wokół komputera:)

    OdpowiedzUsuń
  9. OOO jakie cudo w granatowy kolorze, piekny... ja tez sie przymierzam do szala... tylko czekam na wloczke ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Dolaczam sie do powyzszych zachwytow - piekny sweterek!!! Bardzo piekny.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super kolor i super sweterek. Milena

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja należę niestety do tych pominiętych przy rozsyłaniu tłumaczenia :-( Mogę się ponownie uśmiechnąć? bear80@gazeta.pl
    A bluzka cudna i jeszcze w moim ulubionym kolorze.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  13. Wymęczyłaś...? Przecież to cudny sweterek wyszedł :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uroczy sweterk w pięknym głebokim kolorze. Brawo!

    OdpowiedzUsuń
  15. Piękny kolor, tego lata jestem zakochana we wszystkich niebieskościach! *^v^*

    OdpowiedzUsuń
  16. On wcale nie jest wymęczony :), wygląda świetnie ! Pozdrawiam, Elżbieta.

    OdpowiedzUsuń
  17. PIEKNY ten blossom, a te pikotki to kolejna tajemnica Poliszynera :) pozdrawiam*

    OdpowiedzUsuń
  18. Kolejny obiekt mojego zachwytu ;)
    A pomyśleć, że jeszcze kilka miesięcy temu nie mogłam patrzeć na niebieski i granat ;)

    Możesz napisać kilka słów na temat tej włóczki?

    pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  19. piękny sweterek i cudowny kolor:)

    OdpowiedzUsuń
  20. Piękna bluzeczka - jak każdy Pani wyrób. Czy ja też mogę nieśmiało poprosić o przetłumaczony opis szala?? Będę bardzo wdzięczna.
    a.kosowska@o2.pl
    Serdecznie pozdrawiam
    Ola

    OdpowiedzUsuń
  21. oczywiśnie że piękny sweterek.. kolor morza, czyż nie ?
    pozdrowienia z wakacyjnej gdyni :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Należę do tych, którzy zostali pominięci w tłumaczeniu. Dlatego jeszcze raz bardzo, bardzo proszę.
    Też chcę mieć taki szal!
    Serdecznie Panią pozdrawiam i życzę
    miłego dnia.

    Maria

    masza555@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  23. Pięny sweterek! Wcale nie widać, aby był wymęczony. Jak zwykle jest pięknie dopracowany. Do parady chętnie się przyłączę, tylko muszę pomyśleć z czego mam Summit wydziergać. Jeszcze raz pięknie dziękuję za tłumaczenie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Tak trzymam,że aż pisać nie mogę :)!
    Będzie dobrze. Wszystko się ułoży jak trzeba.

    OdpowiedzUsuń
  25. No ja zostałam pominięta, bardzo proszę o tłumaczenie :)

    ammrozowska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Sweterek fantastyczny!:)
    Ja jeszcze raz dziękuję za wzór Summit-a. Skończę dziergać jedną rzecz i przysiądę do szala:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Bardzo dziękuję za opis szala Summit.Zobaczymy,czy dam radę go zrobić.Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Witaj Rene!
    Znalazłam Twojego bloga i nie mogę oderwać oczu od prac które tworzysz! Wszystko wygląda ślicznie, ale najbardziej zaintrygował mnie wzór szala Summit. Jeśli nie sprawi Ci to kłopotu, czy mogłabym prosić o 'przepis' na ten szal? Pozdrawiam, mój mail; kreska11@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  29. Dziękuję Wam wszystkim za miłe komentarze.
    Choć tego nie widać, sweterk jest wymęczony, nie obyło się bez podpruwania tu i ówdzie:)

    Na wszystkie prośby odpowiedziałam?!

    OdpowiedzUsuń