Przejdź do głównej zawartości

Bessie


Dziś pora na pokazanie udziergu sprzed kilku miesięcy (starsze leżakują i czekają na prezentację). Wytargałam w końcu włóczkę urodzinową i zabrałam się za Bessie - książka Kim Hargreaves też swoje odstała. Lubię takie swetry, trochę niesforne, z opadającymi połami, bez guzików. Nie robiłam go tak jak w opisie w kawałkach, tylko w całości, rękawy do pach na okrągło, wiem że to nie tylko mój ulubiony sposób :) Pasek jest bez kutasików, zupełnie nie moja bajka. Nie robiłam również ze sugerowanej włóczki. Specjalnie na ten projekt kupiłam Rowan Felted Tweed w kolorze 151 - Billberry, według mnie prześlicznym. Zdjęcia zrobiła mi Córka, przy okazji rodzinnego spaceru. Miałam w planach "sesję" ze spódniczką, ale .... czas mija, a ja się zmobilizować nie mogę, ciągle jest coś do zrobienia na wczoraj.













Zużyłam prawie osiem motków włóczki, dziergałam na drutach 3,5mm... chyba ;) Włóczka Rowan Felted Tweed, to ostatnio moja absolutna fascynacja. Za tę z dzisiejszych zdjęć zapłaciłam jak za zboże, ale... Ale znalazłam nowe źródełko, w bardzo miłej cenie, zaopatrzyłam się w kolejne kolory. Nawet już mam gotowy sweterek. Oczywiście zdradzę Wam to źródło, oby nam nie wyschło.
Włóczkę znajdziecie w Zagrodzie :)

Komentarze

  1. Piękny sweter z cudownej włóczki:))) Oby to źródełko nam nie wyschło. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sweter świetny, a kolor obłędny. Z niecierpliwością czekam na namiary :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny sweterek! Tez lubie takie swetro-koce :))

    OdpowiedzUsuń
  4. Sweter pierwsza klasa i ślicznie w nim wyglądasz:)
    Pozdrawiam, Marlena

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny :) nie próbowałam jeszcze żadnej włóczki tej firmy- chyba trzeba poszerzyć horyzont ;) a źródełko pierwsza klasa ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudny!Też takie lubię i często widzę u Doroty na blogu:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny, fantastycznie w nim wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  8. Superekstrafajny!...w pięknym fasonie i w pięknym kolorze, w którym bardzo ładnie wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny sweter! Ja też uwielbiam tweedy Rowana :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Małgosiu - Dziękuję! Musimy źródło podlewać, żeby nam nie wyschło :)

    aniam1009 - tak kolor jest bombowy, a namiar już podałam, to Zagroda Marty :D

    Katarzyna - dziękuję :) Takie fasony są najlepsze do otulania...

    Robótki Marleny - o jak mi miło, pozdrawiam serdecznie!

    dodgers - zrób sobie koniecznie coś z tej włóczki, uważam że warto :) ... a o źródełko musimy dbać ;)

    Viola - to prawda, autorskie swetry Doroty są świetne!

    Violet - dziękuję bardzo! To Twój kolor prawda? :)

    ana - tyle komplementów naraz przyjmuję szczególnie chętnie :)

    Zulka - no tak amatorek tweedów jest wśród nas sporo :D

    OdpowiedzUsuń
  11. siedzisz cichutko, nic nie zdradzasz, a potem jak przywalisz dziergadłem! to jak grom z jasnego nieba, ewentualnie z grubej rury:) absolutna perfekcja
    zawsze mam przy Tobie odruch pt. ja też tak chcę:))))
    pozdrawiam i ściskam
    p.s

    pracuję nad wycieczką:))))

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudny kolor! I fason uniwersalny - też mnie kusi...
    Ela

    OdpowiedzUsuń
  13. Prześliczny sweter , cudne zdjęcia Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
  14. Sweter miodzio - fason, kolor i jeszcze taki piękny plener.
    ...podziwiam i pozdrawiam ...

    OdpowiedzUsuń
  15. myszoptica - zgadnij kto robi tak samo? :D Pracuj nad wycieczką, pracuj!!!

    Plątawki - jak kusi, to trzeba działać :) Takie dziergadło zawsze się przyda, ... zamiast kocyka w zimie ;)

    Książka, druty i coś jeszcze - dziękuję, dziękuję!

    artesanka - wielkie dzięki, plener to niestety nie moja zasługa, sama natura...

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo fajna ta Twoja Bessie. Ze Felted Tweed CI sie podoba to sie wcale nie dziwie bo ja tez go bardzo lubie, zarowno DK jak i Aran a mam jeszcze 4 ply do przetestowania. Twoj wpis sprawil, ze siegnelam po moja Bessie i..... te poly to jednak nie dla mnie. Ale zabralam sweter do pracy i teraz bedzie tam rezydowal, mam nowe biuro i tam jest dosc chlodno a pewien wspolpracownik to najchetniej by mial caly dzien otwarte okno (na szczescie on niedlugo zmienia miejsce pracy).

    OdpowiedzUsuń
  17. Bardzo fajna ta Twoja Bessie. Ze Felted Tweed CI sie podoba to sie wcale nie dziwie bo ja tez go bardzo lubie, zarowno DK jak i Aran a mam jeszcze 4 ply do przetestowania. Twoj wpis sprawil, ze siegnelam po moja Bessie i..... te poly to jednak nie dla mnie. Ale zabralam sweter do pracy i teraz bedzie tam rezydowal, mam nowe biuro i tam jest dosc chlodno a pewien wspolpracownik to najchetniej by mial caly dzien otwarte okno (na szczescie on niedlugo zmienia miejsce pracy).

    OdpowiedzUsuń
  18. Takie sweterki są bardzo praktyczne, dobre na chłodne wiosenne dni ale na pewni sprawdzi się też zimą pod płaszczem. Bardzo fanie Ci wyszedł.

    OdpowiedzUsuń
  19. Cudowny !!! Bardzo mi sie podoba twoja sesja !!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Knoll Shetland

Dzisiaj kilka słów o nitce, która w ostatnim roku najczęściej "gościła" na moich drutach. Wełnę kupuję w sklepie e-supelek. Występuje w dwóch grubościach (400 i 200 m w 100 gramach) i niebanalnych kolorach, takich jak lubię wielowymiarowych. Nitka nie jest dla wszystkich, Wrażliwcy nie będą nią zachwyceni 😉!
Zrobiłam z niej cztery projekty.

Pierwszy z nich to Shamrock. Golf  pięknie pleciony, efektowny. Ja wybrałam na niego nitkę w kolorze bluszcz, cudowna głęboka zieleń z refleksami. No po prostu bajka.










Drugi z kolei to projekt autorstwa Suvi Simola Form and Shape. Sprawdza się znakomicie jako otulacz. Wydzierałam go z grubszej nitki. Dzianina jest ciepła i ciut szorstka 😂.







Kolejny projekt to sweter Rippling Around, w cudownym bladoniebieskim kolorze. Pojedynczą nitkę przerabiałam na drutach 3,5 mm.












Dzianina, którą pokażę jako ostatnią, to sweter mojego autorstwa, w ulubionym musztardowym (może być po prostu żółtym) kolorze. Podobnie jak poprzedni projekt, przerabiany na…

Szaromi & mała wskazówka...

Mój Szarak powstał dawno temu, ale dopiero dzisiaj zaprezentuję go jak należy :) Model wpadł mi w oko od razu, ale dopiero jak zobaczyłam wersję Inki oniemiałam!!! Jej Gąsienica jest BOMBOWA!
Nie pokusiłam się jednak o pasiastą wersję dla mnie :) Wybrałam ulubioną, ukochaną szarość. W pasmanterii poleconej przez tajemniczą dla mnie osobę o nicku pimencjusz - ogromnie dziękuję!- zakupiłam włóczkę Lang Baby Alpaca {polubiłam tę wełnę bardzo i już kilkakrotnie poczyniłam zakup :)}. Wzięłam się ochoczo do pracy, bo duuuuuuuużo oczek miałam do przerobienia (gładko, same prawe, ktoś może stwierdzić, że wieje nudą,  ale ja tak lubię). Dałam radę :)



Ja i moje Szaromi:










Wzór to Still Light Tunic . Rozpisany jest świetnie, ale jedna rzecz wynikająca z opisu, była dla mnie nie do przyjęcia. Mianowicie przejście z plisy górnej (wokół szyi) do części dżersejowej. U mnie zawsze po ściągaczu oczka prawe ze ściągacza przechodzą w oczka prawe dalszej robótki. Tu po ściągaczu raz oczka prawe przechodził…

Puk, puk, jest tu Kto?

Wszyscy wiemy, że czas goni jak szalony, ale naprawdę nie miałam świadomości, że minął ponad rok od ostatniego wpisu :(  Jest mi przykro z tego powodu! Muszę przyznać, że Instagram jest obecnie tym miejscem, gdzie wrzucam coś regularnie. Prawda jest taka, że publikuję zdjęcie i na tym się w zasadzie kończy. Blog jest bardziej wymagający, ale nie w tym problem. Trochę się zniechęciłam do pisania bloga. Głównie z tego powodu, że otrzymywałam bardzo mało komentarzy, co mogło sugerować to, że wpisy są nieciekawe?! A w sieci jest tyle ciekawych miejsc, tylu ciekawych, inspirujących ludzi. Mimo wszystko nie chcę zamykać tego miejsca, wręcz przeciwnie. Nie będzie to jednak blog tylko i wyłącznie o robieniu na drutach. Zresztą nigdy nie był. Kolejny post  będzie na pewno kulinarny. Poza tym eksperymentuję z szablonem. Będą zmiany!

Jeśli Ktoś tu zagląda, proszę dajcie mi jakiś znak.... mały znak 💙

Do przeczytania!