piątek, 27 września 2013

Plany były inne


Kupiłam sobie ten magazyn:





Od dawna marzę o plecionym swetrze (obecnie się dzierga), ten z okładki wpadł mi w oko. Przeglądnęłam kartkę po kartce całą zawartość papierowej inspiracji i ... mi się odwidziało ;)



Znalazłam jednak coś, co przykuło moją uwagę. Chusta - idealny wzór dla Koleżanki, której obiecałam jakąś zrobić. Wybrałyśmy się wpólnie po włóczkę (niech ktoś zgadnie po jaką?)






... i zaczęło się. Plotłam, przekładałam i narzucałam oczka, że aż wióry leciały. Wyszła duża chusta, bo takie było życzenie. Zaplanowałam sesję zdjęciową w parku, z właścicielką. Ale mając dzieci grzechem byłoby pójść bez nich w tak piękne miejsce. Wyposażeni w niezbędne akcesoria ruszyliśmy naprzód. Co prawda doszliśmy na miejsce, niestety ze zdjęć nici. Mój Syn wpadł do stawu (nie był to środek lata, tylko wczesna wiosna), bo niechcący zrobił o jeden krok za daleko... Wytargałam go z wody, zaprowadziłam do domu, wykąpałam, owinęłam w kocyk. W tym czasie znajoma zdążyła wrócić z resztą ferajny. Zamiast na sesji zdjęciowej, skończyło się na wspólnej kawie i oglądaniu bajek.


W związku z powyższym zdjęć jest mało.






Koleżanka była bardzo zadowolona z efektu i wiem, że chusta teraz jej dobrze służy :)



Ale na tym nie koniec. W tej samej gazetce znalazłam jeszcze jeden wzór, który MUSIAŁAM przetestować. Postanowiłam dziergać z dwóch nitek, całkiem różnych - ba - na pierwszy rzut oka nie bardzo do siebie pasujących...







Szłam w zaparte i oto efekt:






Ta chusta została zapakowana...






...i stanowiła prezent pożegnalny. Nie wiem czy się spodobała?



Jak to się mówi: " Nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło", a plany są po to, żeby je zmieniać. Nieprawdaż? :D

36 komentarzy:

  1. prawda :)...a chusty sa cudowne :)..

    OdpowiedzUsuń
  2. A to ja jeszcze raz powiem, że chusta dla koleżanki jest zachwycająca i muszę taką wydziergać. Niestety nie zgadłam co to za wełenka. Ta druga też ładna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam za zamieszanie! Wełna to oczywiście Holst Garn...

      Usuń
  3. Piękne obie chusty, chociaż ciut bardziej podoba mi się pierwsza. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo! ... a mi druga ;)

      Usuń
  4. Obie chusty są jedyne w swoim rodzaju. Każda z nich doskonale wykonana, doskonale piękna. Obie widać bardzo pracochłonne. Zachwycam się i podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się całkowicie, każda jest inna. Ta zielona była nieporównywalnie bardziej pracochłonna i czasochłonna. Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Wspaniałe chusty, Piękne wzory, ciekawe kolory. Dostać taki prezent - marzenie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja tam wolę dawać prezenty :D

      Usuń
  6. Cudowne chusty. A połączenie włóczek w ostatnim - genialne ! Efekt powalający na kolana :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zamiar powtórzyć eksperyment z nieco innym fioletem. Zobaczymy co z tego wyjdzie? Pozdrawiam równie serdecznie!

      Usuń
  7. Prawdaż:))Przepiękne chusty,połączone włóczki dały świetny efekt,nie wyobrażam sobie żeby taki szal mógł się nie spodobać :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Nie wiem czy się spodobała, mam taką nadzieję ;)

      Usuń
  8. Ciekawe połączenie włóczek i chusta wyszła bardzo fajnie,pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszła według naprawdę fajnie, niestety zdjęcie nie oddaje jej urody. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Piękny Ci wyszedł kolor i faktura z połączenia tych dwóch włóczek a i model zacny. Sweterek z poprzedniego posta już dawno wpadł mi w oczy a guziki zachwyciły mnie od pierwszego wejrzenia. Mam nadzieję, że zapisze mi komentarz bo ostatnio nie mogłam. Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisał paskud na szczęście! Lejesz miód na moje serce, dziękuję ;)

      Usuń
  10. Świetne podsumowanie, też tak twierdzę :)) A chusty niesamowite :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No, to już jesteśmy dwie ;) Dziękuję serdecznie...

      Usuń
  11. połączenie "niepasujących" nitek wyszło genialnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyznam, że jestem super zadowolona z efektu :) ... i cieszę się, że też tak uważasz?!

      Usuń
  12. Chusta jest rewelacyjna. Jestem przekonana, że się spodoba!

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja powtórzę że cudowne obie :-). Na tą turkusową zachorowałam.....Rene, a która to włóczka Holst Garn? Bo planuję tą markę przetestować skoro już Magicloop otworzyła nam się w W-wie stacjonarnie :-) Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Ta chusta zrobiona jest z Holst Garn 100% uld, wełny znaczy się. Z tego co mi przekazała Właścicielka, chusta jest lekka, cienka, ale zarazem bardzo ciepła.

      Usuń
  14. Bardzo się cieszę że trafiłam na twojego bloga
    śliczne rzeczy robisz ,
    i zaraz wskoczyłam jako obserwator coby być na bieżąco
    chusty piękne
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie jeśli masz ochotę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po dwunastu godzinach ciężkiego wysiłku wracam do domu, a tu taki miły komentarz :) Zajrzę do Ciebie na pewno!

      Usuń
  15. Obie chusty są śliczne, ale ta druga fioletowa bardziej trafia w mój gust. Jak dla mnie jest po prostu przepiękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Serdecznie dziękuję :) Pozdrawiam!

      Usuń
  16. Chusty są piękne i mistrzowsko wykonane. Miło tu zajrzeć :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń