poniedziałek, 13 stycznia 2014

Uaha kominy dwa...

Miała być saga i będzie :) ... i zdjęć dużo się napstrykało...

Pierwszy komin zrobiłam chyba jeszcze w październiku. Odleżał swoje i nadal pozostaje w pozycji horyzontalnej. Wzór jest darmowy na Ravelry. Doczekał się prawie tysiąca pięciuset odsłon we wszelakich wariantach kolorystycznych. Te dwukolorowe (w wersji powiększonej) wypadają moim zdaniem najlepiej. To właśnie ten ścieg zastosowałam w mojej ulubionej czapce.




Wykorzystałam na niego zapasy Cascade 220 Heathers. Trzeba pamiętać o grubszych drutach. Ja pracowałam na 6,5 mm.


Drugi otulacz powstał z absolutnej potrzeby ;) Wzór na niego znalazłam bardzo szybko, to Fluted Cowl. Gorzej poszło mi z włóczką. Szukałam bardzo intensywnie i zawzięcie, pukałam do różnych drzwi i szczęście uśmiechnęło się do mnie na ebay. Nie jest to szczyt moich marzeń, ale w zupełności mnie satysfakcjonuje.








Przymroziło dzisiaj, więc poszedł natychmiast w ruch:







Wydziergałam go z włóczki Malabrigo Merino Worsted Aran, w kolorze Frank Ochre. Zużyłam dokładnie cztery motki, dziergając podwójną nitką. Nie nabrałam tak jak sugeruje opis 196 oczek, tylko 176. Niedawno czytałam na blogu seeyouat5 na temat Malabrogo Lace, że jest czepliwa i długo schnie. Worsted podobnie jest mięciutki, nieco czepliwy. Ku mojej radości nie filcuje się od samego patrzenia i schnie nie dwa a cztery dni. Ale rzeczywiście po tym czasie wraca do formy :)


Nie wiem jakie Wy macie sposoby na zimno i stres. Ja znalazłam to :D Jako rasowy zmarzluch, nie rozstaję się ostatnio z termoforem. Nawet z nim sypiam ;)






Do przeczytania!

38 komentarzy:

  1. Dobry pomysł: dwukolorowy komin, podejrzałam i zastosuję u siebie. Ten limonkowo-oliwkowo-żółty tez bardzo rozjaśnia!
    Pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brak mi wokół kolorów, to sobie je sama organizuję :)
      Pomysł dwukolorowego nie jest mój, też go podpatrzyłam.

      Usuń
  2. Kominy cudowne! Dwukolorowy idealny. Śliczne kolory.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwukolorowy rzeczywiście dobrze się prezentuje ;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. ten pierwszy jest przepiękny!!!
    a drugi ma śliczną fotę z szarym sweterkiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... o szarym będzie notka wkrótce ;)

      Usuń
  4. Pani Renato, cudne otulacze. Bardzo żałuję, że nie znam języka angielskiego, bo tyle mi "ucieka" pięknych doznań. Systematycznie czytam Pani bloga ( tak jak obiecałam :)) ).
    aśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło! ... a ten angielski, to nie jest "obowiązkowy", można robić w oparciu o schematy. Są w sieci słowniczki dla dziewiarek. Wszystko do opanowania. Jeśli chodzi o te dwa, sprawa jest jeszcze prostsza, powtarza się w kółeczko dwa okrążenia.... do znudzenia prawie. Proszę odezwać się na maila :)

      Usuń
  5. Bardzo mi się podobają oba szyjo-grzeje. Masz dar wyszukiwania ciekawych wzorów, chyba się pokuszę spróbować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musze dodać, nie zwróciłabym uwagi na wzory, twoja wersja kolorystycznie, w wymiarze i robocie bardzo profesjonalna.

      Usuń
    2. Miło mi i ogromnie dziękuję :)

      Usuń
  6. Zestawienie kolorystyczne idealne! A wzór na drugi komin odgapiam, (lojalnie uprzedzam) zupełnie nie wiem dlaczego go przegapiłam? Uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odgapiaj na zdrowie! Ale uczciwie uprzedzam, że podstępny ci on, choć na takiego nie wygląda ;)

      Usuń
  7. Otulacz, szczególnie dwukolorowy, wyszedł znakomicie. Mega porcja energii na szyi ;) I na dodatek cieplutko. To jest to!

    OdpowiedzUsuń
  8. Jak dla mnie to ten dwukolorowy....extra!!!
    Mam Cascade - nic tylko robić. Druty w podanym rozmiarze są!!
    Proszę, podpowiedz ile oczek nabrałaś??
    Z góry dziękuję!!

    Koty dobrze grzeją;))

    OdpowiedzUsuń
  9. ..i odstresowują:))

    PS. Ten drugi ten fajny (otulacz) ale ładniejszy pierwszy- to celem wyjaśnienia, bo dziwnie wyszło.....może;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wyszło ;) ten drugi to będzie mój codzienny, a pierwszy na szczególne okazje, żeby się za szybko nie zmechacił :D
      Jutro policzę oczka, bo nie pamiętam i napiszę!
      Kota niestety brak na stanie...

      Usuń
    2. Trzeba pomyśleć o "mruczatym":))

      Usuń
    3. 169 :) O futrzaku myślimy intensywnie, zwłaszcza mój syn!

      Usuń
    4. Dzięki, wielkie dzięki.
      Bardzo dziękuję.
      Już sama próbowałam liczyć patrząc na zdjęcie i dostając oczopląsu doszłam do około "ponad" 160:))
      Czyli niezbyt się pomyliłam:))
      Czy jeżeli używasz go jako spódnicę, to czy ta wełenka nie ma w zwyczaju w "newralgicznym miejscu" się wypychać??

      A z doświadczenia kotowego wiem, że najzdrowsze są najzwyklejsze "europejczyki" ale marzy mi się ragdoll. Widziałam, obserwowałam - rewelacja. Wygląd i zwyczaje kocie ale natura psia:))

      Usuń
    5. Nie nosiłam jako spódnicy, mierzyłam tylko ;) ale pewnie będzie się wypychać, lepiej wszyć podszewkę, wtedy z komina trzeba zrezygnować :(
      Mi się marzy 'Brytyjczyk' ;)

      Usuń
    6. Ja polecam persy ( mam dwie dziewczyny tej rasy ) - ciche, spokojne, typowe kanapowce, polecam maine coona ( też mam dziewczynę ) - to prawie pies - do przytulania, głaskania, łazi za człowiekiem i domaga się uwagi, a jaka gaduła :), i na moim stanie jest jeszcze kotka rasy dachowiec - też cudna . Kocham je wszystkie.
      aśka

      Usuń
    7. Muszę wziąć te sugestie pod rozwagę :) Ponawiam propozycję z mailem!

      Usuń
    8. O, brytyjczyk też cudny!!
      Rene, jeszcze pytanie dotyczące żółto- niebieskiego.
      Czy dobrze myślę, że można na okrągło ML na jednej stronie robić? Czy trzeba na prawej, potem na lewej i zszywać całość? ?

      Usuń
    9. Na okrągło! Unikam zszywania, jak 'diabeł święconej wody' ;)

      Usuń
    10. Wiem, że wyjdę na głupka, ale gdzie znajdę adres mailowy?
      aśka

      Usuń
    11. Kliknij wyświetl profil, po lewej stronie powinien być :)

      Usuń
    12. Melduję, że napisałam:))) i jaka z siebie byłam dumna.
      pozdrawiam
      aśka

      Usuń
  10. Świetne:) ...ten z dwóch kolorów jest fantastyczny:) idealny zestaw:)...w takim otulaczu to już chyba nie marźniesz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem zabezpieczona: żółty na górę, dwukolorowy na dół - bo niezła z niego spódnica ;)

      Usuń
  11. Urzekł mnie ten pierwszy! No i te motki... Jak ja marzę o wool winderze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy wychodzi zdecydowanie na prowadzenie :) Życzę Ci, żeby Twoje marzenie się spełniło, bo to bardzo przydatna rzecz. Ja swój egzemplarz całkiem tanio kupiłam na ebay.

      Usuń
  12. tez podziwiam oba ale ze wskazaniem na pierwszy; jeszcze takiego cudeńka nie widziałam na dodatek wydaje się nie taki trudny; z chęcią zrobiłabym podobny córze ale jednak nawet ze słownikiem nie bardzo wiem o co w nim chodzi; skorzystałam z jednej z Pani odpowiedzi i pozwoliłam sobie napisać również na e-maila; w każdym razie podziwiam zarówno zdolności jak i umiejętności, pomysłowość, zmysł artystyczne - Marysia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki bardzo, pozostaje spróbować, pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  13. Oba po prostu boskie - jestem zachwycona i fakturą i kolorkami - bajka.

    OdpowiedzUsuń