Przejdź do głównej zawartości

Wink by Hanna Maciejewska


... kolejny test, kolejna przyjemność! Sweter robiło się szybko i łatwo. Przewietrzyłam pudła i wykorzystałam Rowan Kid Classic w kolorze gorzkiej czekolady, Peat 832. Włóczka z włoskiem, nie każdy lubi, ale dla mnie jest w porządku. Dzianina wychodzi lekka i ciepła.

Muszę przyznać, że sfotografowanie swetra okazało się nie lada wyzwaniem... Trudny kolor, problemy ze światłem. Córka pstrykała fotki w przerwach przejażdżki rowerowej. Kilka zrobiłam w domu. Niestety zdjęcia nie oddają urody swetra. Ale zrehabilituję się. Taki mam plan! Oto żniwo:










Jeśli chodzi o stronę techniczną, zużyłam osiem motków włóczki na drutach 4,5mm. Wzór rozpisany jest tak, że dzianina robi się niemalże sama.


No cóż sweter wita jesień, która wisi już w powietrzu. W związku z tym na balkonie zrobiłam sobie wrzosowisko ;)





Komentarze

  1. Piękny Wink! Niektóre kolory tak mają, że nijak nie da się ich sfotografować ;)
    Wrzosowisko na balkonie brzmi cudownie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja wina, za późno wybrałam się na przejażdżkę ;)

      Usuń
  2. Ślicznie wyszedł:) Podobają mi się takie duże swetry, ale jakoś zawsze mi nie po drodze żeby je zrobić :)
    Wrzosy przepiękne !!! Balkon musi wyglądać uroczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Staram się jak mogę upiększać ten kawałek "podłogi" ;) A dłuższy sweter sprawdza się idealnie na tzw. okres przejściowy, czyli w Polsce przez większą część roku!

      Usuń
  3. Porządny sweter to podstawa! Poza tymi dwoma-trzema tygodniami w roku, kiedy kreska termometru sięga wysoko ponad 30 stopni, można go nosić na okrągło :) Super wyszedł, a ta czekolada w nazwie włóczki jeszcze bardziej dodaje mu smaku ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zawsze jak zobaczę u Ciebie jakiś sweter, to zaraz pragnę go mieć :) Nie dość, że świetnie dobierasz włóczki do wzoru, to jeszcze tak pięknie je prezentujesz. Nawet jak kolory nie są zgodne z rzeczywistością, to i tak jest super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi czytać takie słowa, dziękuję! Trochę mnie jednak denerwuje to, że nie potrafię złapać koloru :/

      Usuń
  5. Piękny jest Twój Wink :) Bardzo lubię projekty Hani :) Mam Inka, sweter identyczny w konstrukcji, tylko z cieńszej wełny i uwielbiam go :) Wrzosowisko masz piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Projekty Hani są naprawdę godne polecenia, bez ściemy :)

      Usuń
  6. Piękny sweter, w sam raz na kasztanowo-grzybową jesień!
    pozdrawiam,
    m.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękny sweterek, od pierwszego wejrzenia się w nim zakochałam, wzór już czeka, włóczka też, więc lada moment rzucę go na druty. Ze światłem niestety tak już jest, że ciężko go zmusić, aby działał na naszą korzyść, spróbuj może zmienić coś w ustawieniach aparatu, u mnie trochę to pomaga, mój aparat najbardziej wariuje na niebieskich niestety, jak na złość:) Czekam więc zatem na kolejną odsłonę Twojego Winka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie ja z niecierpliwością czekam na Twoją odsłonę! Muszę podszkolić warsztat.... fotograficzny...

      Usuń
  8. Sweter piękny - ciekawy wzór!
    Marzy mi się zrobienie swetra na drutach, ale jakoś nie mam w tej chwili "natchnienia" do drutów:(
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja to mam zawsze chęć na dzierganie, chyba że mnie coś mocno zwali z nóg :/

      Usuń
  9. Cudny sweterek :-) Bardzo mi się podoba :-) Kolor wybrałaś doskonały, a wzór rewelacyjny.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolor poniekąd sam się znalazł.... w pudle ;) Dziękuję i pozdrawiam!

      Usuń
  10. Witam, sweter wygląda super. Mam pytanie, gdzie można zdobyć czy też kupić wzór? Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno na Ravelry. Można wejść w kontakt z autroką. Poniżej link do bloga:

      http://lifeisastitch.blogspot.com

      Usuń
  11. Przepiękny jest! Uroczo Ci w nim! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny sweterek. Ja też chce wrzosowisko.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Knoll Shetland

Dzisiaj kilka słów o nitce, która w ostatnim roku najczęściej "gościła" na moich drutach. Wełnę kupuję w sklepie e-supelek. Występuje w dwóch grubościach (400 i 200 m w 100 gramach) i niebanalnych kolorach, takich jak lubię wielowymiarowych. Nitka nie jest dla wszystkich, Wrażliwcy nie będą nią zachwyceni 😉!
Zrobiłam z niej cztery projekty.

Pierwszy z nich to Shamrock. Golf  pięknie pleciony, efektowny. Ja wybrałam na niego nitkę w kolorze bluszcz, cudowna głęboka zieleń z refleksami. No po prostu bajka.










Drugi z kolei to projekt autorstwa Suvi Simola Form and Shape. Sprawdza się znakomicie jako otulacz. Wydzierałam go z grubszej nitki. Dzianina jest ciepła i ciut szorstka 😂.







Kolejny projekt to sweter Rippling Around, w cudownym bladoniebieskim kolorze. Pojedynczą nitkę przerabiałam na drutach 3,5 mm.












Dzianina, którą pokażę jako ostatnią, to sweter mojego autorstwa, w ulubionym musztardowym (może być po prostu żółtym) kolorze. Podobnie jak poprzedni projekt, przerabiany na…

Szaromi & mała wskazówka...

Mój Szarak powstał dawno temu, ale dopiero dzisiaj zaprezentuję go jak należy :) Model wpadł mi w oko od razu, ale dopiero jak zobaczyłam wersję Inki oniemiałam!!! Jej Gąsienica jest BOMBOWA!
Nie pokusiłam się jednak o pasiastą wersję dla mnie :) Wybrałam ulubioną, ukochaną szarość. W pasmanterii poleconej przez tajemniczą dla mnie osobę o nicku pimencjusz - ogromnie dziękuję!- zakupiłam włóczkę Lang Baby Alpaca {polubiłam tę wełnę bardzo i już kilkakrotnie poczyniłam zakup :)}. Wzięłam się ochoczo do pracy, bo duuuuuuuużo oczek miałam do przerobienia (gładko, same prawe, ktoś może stwierdzić, że wieje nudą,  ale ja tak lubię). Dałam radę :)



Ja i moje Szaromi:










Wzór to Still Light Tunic . Rozpisany jest świetnie, ale jedna rzecz wynikająca z opisu, była dla mnie nie do przyjęcia. Mianowicie przejście z plisy górnej (wokół szyi) do części dżersejowej. U mnie zawsze po ściągaczu oczka prawe ze ściągacza przechodzą w oczka prawe dalszej robótki. Tu po ściągaczu raz oczka prawe przechodził…

Puk, puk, jest tu Kto?

Wszyscy wiemy, że czas goni jak szalony, ale naprawdę nie miałam świadomości, że minął ponad rok od ostatniego wpisu :(  Jest mi przykro z tego powodu! Muszę przyznać, że Instagram jest obecnie tym miejscem, gdzie wrzucam coś regularnie. Prawda jest taka, że publikuję zdjęcie i na tym się w zasadzie kończy. Blog jest bardziej wymagający, ale nie w tym problem. Trochę się zniechęciłam do pisania bloga. Głównie z tego powodu, że otrzymywałam bardzo mało komentarzy, co mogło sugerować to, że wpisy są nieciekawe?! A w sieci jest tyle ciekawych miejsc, tylu ciekawych, inspirujących ludzi. Mimo wszystko nie chcę zamykać tego miejsca, wręcz przeciwnie. Nie będzie to jednak blog tylko i wyłącznie o robieniu na drutach. Zresztą nigdy nie był. Kolejny post  będzie na pewno kulinarny. Poza tym eksperymentuję z szablonem. Będą zmiany!

Jeśli Ktoś tu zagląda, proszę dajcie mi jakiś znak.... mały znak 💙

Do przeczytania!