Przejdź do głównej zawartości

Stało się, jesień przyszła...

... i jak na nią przystało, przywitała nas deszczem! Trzeba jakoś przetrwać (wiem, wiem, jesień bywa piękna, złota, polska i tak dalej...), zorganizować się, zasilić pudła. Długie wieczory przed nami, więc włóczki nie może zabraknąć ;) Lato pożegnało mnie paczuszką z iście jesiennym podmuchem.

Będzie chusta, będzie sweter i.... czapki się robią. Sezon na ciepłe otulenie czas zacząć!






Nie to żebym się chwaliła, dzielę się radością, która wypadła z koperty:






Na zdjęciach widać, skąd wełna do mnie przybyła :) U Marty można zamówić kolor jaki tylko nam się zamarzy!






W kopercie znalazłam wielki bonus, za który należy się Marcie wielkie DZIĘKUJĘ!!!






W koszyku "od Sasa do Lasa", ale nie będę przerabiała tych śliczności w jednym projekcie ;)


Proszę trzymać kciuki, żeby zamiary zamieniły się w czyny :)

Mam jeszcze komunikat-prośbę, anons rzec by można. Poszukuję osoby, która ogarnęłaby dzianiny, w których jestem zagrzebana po uszy, przyszyje do nich guziki!!! Potrzebuję kogoś, kto to wszystko obfotografuje i zamieści na moim blogu :D Tyły mam kilkuletnie, się zorientowałam...

Komentarze

  1. Rene, jesień to przecież najpiękniejsza pora roku! Zwłaszcza ta wietrzna i deszczowa!:)
    Jakbyś była "pod ręką" to chętnie bym pomogła, chociaż z fotografowaniem:).
    Pozdrawiam, Marzena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem gotowa przyjechać do Wrocławia :) Tak jesień jest piękna i barwna, ale zimno... a później jeszcze zimniej...

      Usuń
  2. Wspaniałe zakupy :-) Piękne kolory.
    Czapka wspaniała - uwielbiam warkocze :-)
    Lepszego fotografa niż Marzenka nie znajdziesz :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli pakuję manatki i przyjeżdżam! We Wrocławiu jest przeważnie cieplej niż w innych rejonach, więc jest szansa na piękną, jasną jesień i zdjęcia :)

      Usuń
  3. Brązopomarańcze są przepiękne! Takie jesienno ciepłe! I te miękkie fiolety! Ciekawa jestem efektów. A fotograf Marzena to właściwy człowiek do robienia zdjęć. Wiem, bo na jej zdjęciach nawet ja wyglądam przyzwoicie. pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ przepiękne kolory. Ja jesień lubię ale tą bez deszczu :) A jak przyjedziesz do Wrocławia i Marzena Ci będzie zdjęcia robić to ja mogę te guziki przyszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem tak zmotywowana, że jak tylko podacie Kochane Wrocławianki dogodny dla Was termin, wsiadam w pociąg i przybywam :)

      Usuń
    2. potwierdzam, weekend, ten, zaraz, teraz jak najbardziej by obaczyć dzieła Rene na żywca.
      A i do guzików lewych rąk nie mam...
      gradowa

      Usuń
    3. A kolejny weekend, bo ten siedzę w ławce szkolenej :/

      Usuń
  5. Rene, jakie piekne welenki. Co to dokladnie jest za wloczka ta brazowo-pomaranczowa-zolta (ta jesienna). Wiem, ze z Zagrody ale nie moge znalezc. Serdecznie pozdrawiam, Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znajdziesz jej w ofercie, bo Marta na moją prośbę ufarbowała tę włóczkę. To Unique mieszanka wełny jagnięcej superwash 75%j i poliamidu 25%.

      Usuń
    2. Rene, dzieki za reakcje. Nic dziwnego, ze wloczki nie znalazlam. Piekne kolory. Naprawde bardzo mi sie podoba. Jestem ciekawa co z niej udziergasz.

      Usuń
  6. Piękne czapki, piękne motki. Życzę wytrwałości.

    OdpowiedzUsuń
  7. Rude jesiennie ładne, nie powiem, że nie, do pory roku pasuje jak najbardziej - ale to zielone, co dopiero będzie włóczką... O to jest przecudne... KOHAM zielone ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zielone też kocham :) Już się nie mogę doczekać, kiedy usiądę do kołowrotka!

      Usuń
  8. Piękne kolory włóczek! Życzę jak najlepszych pomysłów na wykorzystanie zasobów włóczkowych i z niecierpliwością czekam na ich pokazanie, nie tylko tych, ale i tych "kilkuletnich":))
    Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak znajdziesz taka osobę to podeślij mi ją też później :))))) Chyba że obie pojedziemy do Wrocławia :)) Kolory boskie, czapa takoż i nawet już wymyśliłam z czego ją zrobię :) Ściskam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  10. zapowiada się genialnie! :) a fotografa i ja szukam, ileż mozna samej sobie robić mizerne foty..? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to nie lubię pozować, okrutne zajęcie dla mnie ;)

      Usuń
  11. Robótki na jesień zawsze prezentują się ciekawie. Można poszaleć z kolorami. Pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie :) http://wharmonii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Czapa rewelka. Cud Miód!

    OdpowiedzUsuń
  13. Śliczne moteczki! Dajcie mi znać, jak już ustalicie termin, ja mogę nitkę na igłę Monice nawlekać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przepraszam, ale dwa weekendy z kolei miałam zajęte :( Dzisiaj Wrocław odwiedził Warszawę, niestety nie mogłam być w magicloop...

      Usuń
  14. Piękności...tylko pozazdrościć :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Knoll Shetland

Dzisiaj kilka słów o nitce, która w ostatnim roku najczęściej "gościła" na moich drutach. Wełnę kupuję w sklepie e-supelek. Występuje w dwóch grubościach (400 i 200 m w 100 gramach) i niebanalnych kolorach, takich jak lubię wielowymiarowych. Nitka nie jest dla wszystkich, Wrażliwcy nie będą nią zachwyceni 😉!
Zrobiłam z niej cztery projekty.

Pierwszy z nich to Shamrock. Golf  pięknie pleciony, efektowny. Ja wybrałam na niego nitkę w kolorze bluszcz, cudowna głęboka zieleń z refleksami. No po prostu bajka.










Drugi z kolei to projekt autorstwa Suvi Simola Form and Shape. Sprawdza się znakomicie jako otulacz. Wydzierałam go z grubszej nitki. Dzianina jest ciepła i ciut szorstka 😂.







Kolejny projekt to sweter Rippling Around, w cudownym bladoniebieskim kolorze. Pojedynczą nitkę przerabiałam na drutach 3,5 mm.












Dzianina, którą pokażę jako ostatnią, to sweter mojego autorstwa, w ulubionym musztardowym (może być po prostu żółtym) kolorze. Podobnie jak poprzedni projekt, przerabiany na…

Szaromi & mała wskazówka...

Mój Szarak powstał dawno temu, ale dopiero dzisiaj zaprezentuję go jak należy :) Model wpadł mi w oko od razu, ale dopiero jak zobaczyłam wersję Inki oniemiałam!!! Jej Gąsienica jest BOMBOWA!
Nie pokusiłam się jednak o pasiastą wersję dla mnie :) Wybrałam ulubioną, ukochaną szarość. W pasmanterii poleconej przez tajemniczą dla mnie osobę o nicku pimencjusz - ogromnie dziękuję!- zakupiłam włóczkę Lang Baby Alpaca {polubiłam tę wełnę bardzo i już kilkakrotnie poczyniłam zakup :)}. Wzięłam się ochoczo do pracy, bo duuuuuuuużo oczek miałam do przerobienia (gładko, same prawe, ktoś może stwierdzić, że wieje nudą,  ale ja tak lubię). Dałam radę :)



Ja i moje Szaromi:










Wzór to Still Light Tunic . Rozpisany jest świetnie, ale jedna rzecz wynikająca z opisu, była dla mnie nie do przyjęcia. Mianowicie przejście z plisy górnej (wokół szyi) do części dżersejowej. U mnie zawsze po ściągaczu oczka prawe ze ściągacza przechodzą w oczka prawe dalszej robótki. Tu po ściągaczu raz oczka prawe przechodził…

Puk, puk, jest tu Kto?

Wszyscy wiemy, że czas goni jak szalony, ale naprawdę nie miałam świadomości, że minął ponad rok od ostatniego wpisu :(  Jest mi przykro z tego powodu! Muszę przyznać, że Instagram jest obecnie tym miejscem, gdzie wrzucam coś regularnie. Prawda jest taka, że publikuję zdjęcie i na tym się w zasadzie kończy. Blog jest bardziej wymagający, ale nie w tym problem. Trochę się zniechęciłam do pisania bloga. Głównie z tego powodu, że otrzymywałam bardzo mało komentarzy, co mogło sugerować to, że wpisy są nieciekawe?! A w sieci jest tyle ciekawych miejsc, tylu ciekawych, inspirujących ludzi. Mimo wszystko nie chcę zamykać tego miejsca, wręcz przeciwnie. Nie będzie to jednak blog tylko i wyłącznie o robieniu na drutach. Zresztą nigdy nie był. Kolejny post  będzie na pewno kulinarny. Poza tym eksperymentuję z szablonem. Będą zmiany!

Jeśli Ktoś tu zagląda, proszę dajcie mi jakiś znak.... mały znak 💙

Do przeczytania!