Przejdź do głównej zawartości

Knoll Shetland


Dzisiaj kilka słów o nitce, która w ostatnim roku najczęściej "gościła" na moich drutach. Wełnę kupuję w sklepie e-supelek. Występuje w dwóch grubościach (400 i 200 m w 100 gramach) i niebanalnych kolorach, takich jak lubię wielowymiarowych. Nitka nie jest dla wszystkich, Wrażliwcy nie będą nią zachwyceni 😉!
Zrobiłam z niej cztery projekty.

Pierwszy z nich to Shamrock. Golf  pięknie pleciony, efektowny. Ja wybrałam na niego nitkę w kolorze bluszcz, cudowna głęboka zieleń z refleksami. No po prostu bajka.










Drugi z kolei to projekt autorstwa Suvi Simola Form and Shape. Sprawdza się znakomicie jako otulacz. Wydzierałam go z grubszej nitki. Dzianina jest ciepła i ciut szorstka 😂.







Kolejny projekt to sweter Rippling Around, w cudownym bladoniebieskim kolorze. Pojedynczą nitkę przerabiałam na drutach 3,5 mm.












Dzianina, którą pokażę jako ostatnią, to sweter mojego autorstwa, w ulubionym musztardowym (może być po prostu żółtym) kolorze. Podobnie jak poprzedni projekt, przerabiany na drutach 3,5 mm. Lubię go najbardziej i noszę najczęściej z pokazanych tu dzisiaj udziergów, nie dlatego, że to mój osobisty. Po prostu kocham ten kolor 💛!









Jestem absolutną fanką tej nitki i polecam ją wszystkim, którym delikatne kąsanie nie przeszkadza. Po kąpieli nitka pięknie puchnie, mięknie delikatnie i co najważniejsze dzianiny bardzo dobrze się noszą i piorą. Robię to w rękach, do ostatniego płukania dodaję odrobinę odżywki do włosów, a później bez pardonu wrzucam do pralki i odwirowuję. 600 obrotów na minutę i nic złego ze swetrami się nie dzieje.

Pozdrawiam Was wiosennie i słonecznie ☀️!


















Komentarze

  1. Przyjemnie ta włóczka wygląda,może się skuszę. Fajnie,że znowu jesteś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Też się cieszę 😊💕. Czuję się tak, jakbym wróciła z dalekiej podróży!

      Usuń
  2. Cóż za niespodzianka! Tyle pięknych prac na raz. . . .Kolory świetne, zwłaszcza ta zieleń i musztarda.Nie lubię gryzących wełenek , ale nad tą się zastanowię.Bardzo się ciesze, że wróciła Pani do blogowania.Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są obłędne, a włóczka nie jest z tych strasznie kąsających 😉

      Usuń
  3. Uwielbiam Twój styl! Wybór włóczki i kolorów jest bardzo "Twój", od razu widać kto zrobił te swetry :) Ta zieleń i musztarda... brałabym, gdyby nie to, że moja skóra buntuje się na samą myśl! A szkoda, bo naprawdę piękny dają efekt. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!!! Dziękuję za miłe słowa 💕. Jestem na wskroś przewidywalna 😉!

      Usuń
  4. Oooo, jakie piękne swetry! Przyglądam się i nie wiem, który podoba mi się najbardziej. I jako bonus - namiar na prawdziwą włóczkę z charakterem - za to szczególnie dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Włóczkę polecam tak samo jak i sklep!!! Rewelacja!!!

      Usuń
  5. Świetne swetry. Musztardowy niby zwykły a nie do końca. Nie skuszę się na włóczkę, bo jestem z tych wrażliwych.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale piękne swetry! Dlaczego tak długo je przed nami ukrywałaś? Nie wiem, który podoba mi się najbardziej. Wszystkie są piękne. A włóczka wygląda tak rasowo, rustykalnie. Weszłam na stronę sklepu i zamarłam. Ilość kolorów mnie zaskoczyła i wszystkie kolory bardzo mi się podobają, bo są takie nieoczywiste.
    Pozdrawiam gorąco i zza chmur:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mobilizowałam się do powrotu na łono bloga 😉. Włóczka jest fantastyczna, polecam!

      Usuń
  7. Mnie podgryzacze nie przeszkadzają więc skuszę się na pewno, tym bardziej że jest w takich wymieszanych kolorach. Wszystkie Twoje prace mi się podobają i są prawdziwą inspiracją!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolory są naprawdę obłędne. Mam jeszcze piękny brąz w zasobach, mieni się różnymi kolorami, w tym musztardą 😉.

      Usuń
  8. Cudowne kolory i perfekcyjne wykonanie (jak zawsze :)). Zainteresowałam się tą włóczką, obym tylko wytrzymała podgryzanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! To podgryzanie da się wytrzymać, a nawet polubić 😊.

      Usuń
  9. Ależ Tobie pięknie w musztardzie i rustykalnościach! Nie dziwię się, że tak polubiłaś ten sweter.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa ☺️ I pomyśleć, że kiedyś nie znosiłam żółtego 😉

      Usuń
  10. Piękne swetry. Przepiękne. Zazdroszczę talentu. Włóczka nie dla mnie, nie przeżyję gryzienia... U mnie każda metka jest odcięta.

    OdpowiedzUsuń
  11. Swetry cudne :) Zielony i musztardowy mnie oczarowały kolorem, i w pierwszym wypadku wzorem a w drugim elegancką prostotą, a do tego jeszcze link do sklepiku z tą cudowną nitką no sam miód :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!!! W sklepiku można znaleźć różne cudeńka 😉...

      Usuń
  12. Wszystko piękne, ale ta zieleń... najpiękniejsza! I wzór pasuje fantastycznie! Pozdrowienia z gór!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ogromnie! Ta zieleń jest przepiękna 😊!

      Usuń
  13. Renia, fajnie że wróciłaś i to ze sporym wełnianym portfolio :) Zielony najpiękniejszy i to chyba będzie oznaczać wizytę w tym sklepiku. Pozdrawiam znad robótki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zielony pięknie zatrzymany w Twoim kadrze 😉... Jeszcze kilka dni i mionie rok!

      Usuń
  14. Reniu, już myślałam, że przepadłaś na dobre! Bardzo kuszące te kolory i włoczka piękna, ale ja nie znoszę podgryzania! NIESTETY!!! :( Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. We mnie cały czas tliła się nadzieja 😊!

      Usuń
  15. Wszystkie projekty przepiękne !!!! :-) Pozdrawiam Asia

    OdpowiedzUsuń
  16. a jeszcze mam pytanie czy każdy shetland jest taki sam, bo wpisałam knoll shetland a wyskoczył mi cush shetland we wspomnianym sklepie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tego co wiem cush to ten grubszy, 200 m w 100 g. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  17. Ach ten zielony.... wyjątkowej jest urody:)
    Lubię to włókno. Mam chyba z 30-letni sweter, który ani troszkę się nie sfilcował, "jedynie" zaczął się rwać ze starości, ale z sentymentu nie mam siły rozstać się z nim.
    Czy ma Pani może jakieś doświadczenie w farbowaniu włóczek shetlandowych?
    Mam w domu zwój w nieakceptowanym dla mnie kolorze sinoniebieskim i myślę o farbowaniu, nie wiem czy spodziewać się jakiejś niespodzianki - ale liczę na to, że wełna to jednak wełna i powinno być ok.
    pozdrawiam
    Małgosia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie mam żadnego doświadczenia w farbowaniu , przykro mi 😔

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Szaromi & mała wskazówka...

Mój Szarak powstał dawno temu, ale dopiero dzisiaj zaprezentuję go jak należy :) Model wpadł mi w oko od razu, ale dopiero jak zobaczyłam wersję Inki oniemiałam!!! Jej Gąsienica jest BOMBOWA!
Nie pokusiłam się jednak o pasiastą wersję dla mnie :) Wybrałam ulubioną, ukochaną szarość. W pasmanterii poleconej przez tajemniczą dla mnie osobę o nicku pimencjusz - ogromnie dziękuję!- zakupiłam włóczkę Lang Baby Alpaca {polubiłam tę wełnę bardzo i już kilkakrotnie poczyniłam zakup :)}. Wzięłam się ochoczo do pracy, bo duuuuuuuużo oczek miałam do przerobienia (gładko, same prawe, ktoś może stwierdzić, że wieje nudą,  ale ja tak lubię). Dałam radę :)



Ja i moje Szaromi:










Wzór to Still Light Tunic . Rozpisany jest świetnie, ale jedna rzecz wynikająca z opisu, była dla mnie nie do przyjęcia. Mianowicie przejście z plisy górnej (wokół szyi) do części dżersejowej. U mnie zawsze po ściągaczu oczka prawe ze ściągacza przechodzą w oczka prawe dalszej robótki. Tu po ściągaczu raz oczka prawe przechodził…

Puk, puk, jest tu Kto?

Wszyscy wiemy, że czas goni jak szalony, ale naprawdę nie miałam świadomości, że minął ponad rok od ostatniego wpisu :(  Jest mi przykro z tego powodu! Muszę przyznać, że Instagram jest obecnie tym miejscem, gdzie wrzucam coś regularnie. Prawda jest taka, że publikuję zdjęcie i na tym się w zasadzie kończy. Blog jest bardziej wymagający, ale nie w tym problem. Trochę się zniechęciłam do pisania bloga. Głównie z tego powodu, że otrzymywałam bardzo mało komentarzy, co mogło sugerować to, że wpisy są nieciekawe?! A w sieci jest tyle ciekawych miejsc, tylu ciekawych, inspirujących ludzi. Mimo wszystko nie chcę zamykać tego miejsca, wręcz przeciwnie. Nie będzie to jednak blog tylko i wyłącznie o robieniu na drutach. Zresztą nigdy nie był. Kolejny post  będzie na pewno kulinarny. Poza tym eksperymentuję z szablonem. Będą zmiany!

Jeśli Ktoś tu zagląda, proszę dajcie mi jakiś znak.... mały znak 💙

Do przeczytania!