sobota, 29 czerwca 2019

Laceback

Jak znosicie upały? Ja w zasadzie lubię i radzę sobie z nimi nieźle. Nie zmienia to faktu, że tak wysokie temperatury wymagają od nas odpowiedniego stroju. Nigdy nie podobały mi się dziane bluzeczki, brr. Ale podobno tylko krowa nie zmienia poglądów, więc nadszedł czas, kiedy i ja stałam się fanką owych..., naturalnie z małym ale 😉. Wkładam na siebie bluzki czysto lniane albo z duuużą domieszką lnu bądź jedwabiu. Do stuprocentowo bawełnianych jeszcze się nie przekonałam!

W zeszłym roku miałam przyjemność testować Laceback Hani Maciejewskiej. Bluzka ma bardzo efektowne ażurowe panele na plecach, które muszę przyznać w czasie roboty wymagały sporej uwagi. Jednak efekt końcowy szybko pozwolił mi zapomnieć o "męczarniach".


W towarzystwie mojej córki udałam się do sklepu Amiqs w celu zakupu włóczki na ten projekt. Wybrałam śliczną niebieską nitkę, dziecko osobiste było zachwycone, że matka wreszcie kupi coś w "wesołym kolorze". Cudowna odmiana! Cóż w drodze do kasy wzrok niepokojąco natrętnie zaczął uciekać mi na prawo.... i cytując Kazika:

"Stało się, stało się to co miało się stać
....., nosz k...a mać!


Natury nie oszukam, więc szybko odłożyłam niebieską włóczkę na półkę i pełna zachwytu sięgnęłam po :




Zachwyt nad tą włóczką nie opuszcza mnie do dziś! Jest taka jak lubię, wielowymiarowa, jej skład również w pełni mi odpowiada. Pięknie się z niej plotło, a dzianina po kąpieli jest bez zarzutu i świetnie się układa.









Bardzo polecam Wam ten projekt i włóczkę zresztą też! Jej kolor zmienia się też w zależności od światła. U mnie na drutach obecnie króluje len! Cały czas się go uczę i staram polubić. A u Was co gości na drutach?

10 komentarzy:

Dillon

Sweter na pierwszy rzut oka prosty w formie, dlatego wpadł mi w oko. W zasobach miałam stosowną acz zupełnie inną niż w opisie włóczkę. Nie...