Może być papierowe, ceramiczne. Świeczka czy mydełko. Wszystko mi jedno. Lubię wszystkie. Może to infantylne, ale mnie rozczula. Kupuję, ale nie kolekcjonuję - wykorzystuję na bieżąco:)
Kiedy wpadło mi w oko dziergane serduszko, też chciałam je mieć.
Oto ono:
To serduszko też postanowiłam wykorzystać. Nie wzięłam ze sobą z Warszawy żadnych ozdób choinkowych, więc nie miałam wątpliwości, co z nim (nimi) zrobić. Powiesiłam je na nasze drzewko:
Do tego z Shetlanda 1ply własnej produkcji zrobiłam gwiazdki, z trochę koślawej (różnej grubości) nitki, ale będzie pamiątka:) Bywam sentymentalna, można powiedzieć niestety.
Serduszka i Gwiazdorek (tak w Wielkopolsce mówi się na Świętego Mikołaja) są żywoczerwone, ale zdjęcia są "za mgiełką".
Pozdrawiam :)
Update:
Serduszko
Gwiazdka
Niestey linki są dla Ravelryrowców :( Jeśli ktoś chciałby opis bardzo, bardzo, niech skrobnie do mnie na maila. Coś zaradzimy :)































