czwartek, 18 sierpnia 2016

Wpis na rozruch :)

Jestem, żyję... i wracam do opuszczonego gniazda!
Dziękuję wszystkim tym, którzy trzymali za mnie kciuki. Dopilnowałam spraw i napisałam, co było do napisania :)






Wakacje zaczęły się sukcesem, ale później było dość boleśnie... jest już lepiej i tego się trzymam!

Sprawiłam sobie wymarzonego i wyśnionego Piesełka, dokładniej Piesełkę . Jest z nami od 27 czerwca i jest jej ze trzy razy więcej już ;) i ciągle rośnie!












Przez mały wypadek byłam ograniczona ruchowo, mimo to szybko sięgnęłam po druty. Wyprodukowałam dosłownie kila rzeczy, bo zapału nie miałam nazbyt wielkiego, niestety. Nie mogę też na razie pokazać udziergów, bo nie zostały jeszcze opublikowane.

Za to teraz wpadły w moje ręce cuda prosto z Warmii i oszalałam, zwariowałam. Dziergam! Viktoria!



wtorek, 31 maja 2016

Purls in a Row

... to nazwa swetra autorstwa Suvi Simola, który miałam przyjemność testować.

Lekki i subtelny w wersji oryginalnej, mój jeśli chodzi o kolory też. Włóczkę jednak wybrałam hardkorową, bo to Lopi Einband, drapak prosto z Islandii, kupiony w sklepie FASTRYGA.

A teraz do rzeczy... Jeśli chodzi o stronę techniczną, dzierganie to przyjemność, jedyny minus to pochowanie sporej ilości nitek. Ale da się z tym uporać :)












A teraz coś nie całkiem a propos, a wydarzyło się w trakcie pstrykania zdjęć. Wybrałyśmy się z córką na spacer, w czasie którego nastąpiła akcja "Psu na ratunek". Najpierw usłyszałyśmy nawoływanie zdenerwowanego właściciela, przez moment ukazał się on naszym oczom, by po chwili zniknąć w lesie. Po jakimś czasie na jezdni pojawił się cudowny border collie, sznur samochodów i zagubiony psiak między nimi :/ Złapałyśmy delikwenta, ściągnęłyśmy go na pobocze i czekałyśmy na właściciela. Akcja skończyła się dość szybko i najważniejsze, że szczęśliwie dla wszystkich :) Morał tej historii jest taki, że psy trzeba trzymać na smyczy, bo chwila nieuwagi i nieszczęście gotowe!

czwartek, 28 kwietnia 2016

815 metrów :)

Tyle dobroci uprzędłam... razy dwa dokładnie rzecz ujmując!
Czy ja już wspominałam, że na skołatane nerwy nie ma nic lepszego niż kołowrotek?! Druty przegrywają niestety tę konkurencję!!!
Nie będzie w tym wpisie wiele słów, bo pisać powinnam i owszem, ale zupełnie coś innego.

Zatem kilka zdjęć czesanki South Anmerican, pięknie, bajecznie wręcz pofarbowanej przez Justynę, zamienionej przeze mnie w nitkę 2 ply:











Mam dziwną słabość do zdjęć nitek na szpuli, mają w sobie dużo uroku i pewną zagadkę. Nigdy do końca nie wiadomo, co da połączenie dwóch singli?!

Proszę o trzymanie za mnie kciuków, bo jest kilka spraw, nie całkiem prostych do ogarnięcia. Pozdrawiam słonecznie :)

czwartek, 31 marca 2016

Zdarzyło się, że...

...po raz pierwszy miałam okazję testować wzór dla Suvi Simola. Cieszę się ogromnie, że Lucja podsunęła mi ten pomysł, a autorka wzoru mnie wybrała :)

Powstała chusta Notebook z ulubionej nitki Holst Garn. Wartością dodaną jest to, że nie musiałam kupować włóczki. W ruch poszły zapasy!!!








A teraz oficjalna prezentacja :) Notebook mam nadzieję w pełnej krasie!










Chustę robiłam na drutach 3,25 mm z cienkiego Holsta, a mimo to otrzymałam spory kawał dzianiny... lekkiej jak chmurka. W sam raz na wiosnę i lato!!!

wtorek, 29 marca 2016

Paris toujours

Z supermixu powstała chusta Isabell Kraemer Paris toujours. Gdybym nie musiała dokręcać nitki, zrobiłabym tę chustę błyskawicznie.
Wzór jest jak zwykle u tej projektantki świetnie rozpisany. Daje też sporo swobody. Szerokość paneli przerabianych garterem i ażurem, można sobie w swobodny sposób regulować, według upodobań :)












Chusta jest ogromna i ciepła. Można się nią otulać na wiele sposobów. Bystre oko wypatrzy, że można ją zakładać nawet na lewą stronę :D Każdej z nas taki kawałek dzianiny się przyda :)

Dziergajcie więc, a zobaczycie jaka to przyjemność!

środa, 9 marca 2016

Prośba :)

Mam ogromną prośbę!!! Testuję szal i zabrakło mi włóczki, około 100-150 metrów. Czyli pół motka :(
Nie znalazłam tej nitki w żadnym sklepie w Polsce ani też na stronie producenta.
Może któraś z Was ma w swoich zasobach:

Holst Garn uld 100% w kolorze silver gray





???

W razie gdyby proszę o kontakt!!!

Pozdrawiam serdecznie :)

poniedziałek, 29 lutego 2016

Supermix

Postanowiłam spełnić pewną zachciankę ;) Oczywiście bardzo wełnistą zachciankę! Dlatego usiadłam do kołowrotka i zmiksowałam trzy czesanki. O pierwszej z nich pisałam dokładnie pięć lat temu, to ona kryła się pod żółtą bibułką. Nabrała mocy urzędowej i została skręcona w singla, którego połączyłam z alpaką i merino (w kolorze gorzkiej czekolady), kupionymi w e-wełence.









To moje pierwsze klasyczne 3 ply :D Nitka jest puchata i w sam raz na druty 5,5 mm.

Będzie chusta!!!